• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

LWP to nie ZOMO

Poniedziałek, 7 września 2015 (18:57)

Ja oczywiście doskonale wiem, że na pytanie: „Po czym poznać, kiedy polityk kłamie?”, prawidłowa odpowiedź brzmi: „Po tym, że otwiera usta”. Ale mimo to nie rozumiem członków Platformy Obywatelskiej: Michała Kamińskiego i Pawła Olszewskiego, którzy nie chcą wycofać się z niedawnych pomówień Piotra Dudy o służbę w okresie stanu wojennego w Zmotoryzowanych Odwodach Milicji Obywatelskiej.

Życiorys przewodniczącego NSZZ „Solidarność” został już wielokrotnie prześwietlony. Często podkreślano (z intencją zaszkodzenia mu), że w czasie, kiedy inni działali w opozycji antykomunistycznej i rzucali kamieniami w ZOMO-wców, on w mundurze żołnierskim ochraniał gmach Telewizji Polskiej w Warszawie. Duda cierpliwie tłumaczył, że zapisał się do „Solidarności” już jesienią 1980 roku, ale potem wcielono go do wojska, a  ponieważ wcześniej zrobił kurs spadochronowy, odbywał służbę w oddziale komandosów, czego nie da się porównać z byciem ZOMO-wcem.

Kto jak kto, ale czynni politycy powinni o tym wszystkim wiedzieć. Pomawianie Piotra Dudy o służbę w znienawidzonej formacji należącej do peerelowskiego aparatu przemocy i represji trudno więc uznać za pomyłkę. Jest to ewidentny przykład stosowania wyjątkowo chamskich metod w walce politycznej.

Oprócz wymienionej dwójki kłamstwo to upublicznił ostatnio także Henryk Wujec, ale bardzo szybko wycofał się i przeprosił za swoje nierozważne słowa.

Kamiński i Olszewski nie skorzystali z tej okazji i dlatego nie mogą liczyć na polubowne załatwienie sprawy. Przewodniczący „Solidarności” zapowiedział wytoczenie im sprawy sądowej, a w ramach pozwu będzie żądał bardzo wysokich odszkodowań.

Jeżeli ktoś odważnie i honorowo nie potrafi przyznać się do swojego błędu (delikatnie rzecz ujmując), to niech płaci za ohydne pomówienie.

 

Wpis dostępny na blogAiD.

Dr Jerzy Bukowski