• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Aktualne obietnice św. Antoniego

Sobota, 5 września 2015 (15:12)

Sanktuarium św. Antoniego Padewskiego w Radecznicy zostało z woli Ojca Świętego Franciszka podniesione do godności bazyliki mniejszej. Uroczystości nadania tytułu rozpoczną się dzisiaj wieczorem.

– Jest to jedyne miejsce na świecie udokumentowanych i autorytetem Kościoła uznanych za autentyczne objawień św. Antoniego. Radecznica przez wieki była określana Jasną Górą Lubelszczyzny czy też Częstochową Wschodu – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” o. Zenon Burdak, bernardyn posługujący w sanktuarium.

– To świadczy o tym, jak wielką rangę miało to sanktuarium do czasu jego kasaty przez władze komunistyczne – dodaje.

Św. Antoni, ukazując się po raz pierwszy 8 maja 1664 roku w Radecznicy Szymonowi Tkaczowi, obiecał, że będzie to szczególne miejsce łaski i że ktokolwiek tutaj za jego przyczyną zwróci się do Boga, bez pociechy nie odejdzie. 

Święty pozostaje wierny złożonej przed ponad 350 laty obietnicy. 

Mała Ula urodziła się bez ciała modzelowatego mózgu, z wadą serca i innymi chorobami, z których każda z osobna była śmiertelna. Według diagnoz, po urodzeniu miała nawet nie reagować na bodźce zewnętrzne. Lekarze namawiali rodziców, aby pozwolili dziecku odejść. Rodzice słyszeli: „Nie róbcie sobie żadnych nadziei, nie ma sensu podtrzymywanie funkcji życiowych waszego dziecka”.  Jednak oni się nie poddali, w sanktuarium u św. Antoniego szukali ratunku dla swojej córeczki. Urszulka już w wieku jedenastu miesięcy zaczęła stawiać pierwsze kroki. Dzisiaj ma sześć lat, chodzi do przedszkola. Ci, którzy ją znają, podkreślają, że jest dzieckiem bardzo inteligentnym, radosnym. 

Ewelina w listopadzie 2010 roku uległa wypadkowi, została przygnieciona przez samochód, który zmasakrował mózg, zmiażdżył twarz, potrzebna była jej rekonstrukcja. Nastolatka kilka miesięcy pozostawała w śpiączce. Lekarze chcieli, aby rodzice podpisali zgodę na odłączenie aparatury podtrzymującej życie i pobranie narządów do przeszczepu. W sanktuarium w Radecznicy trwała modlitwa za przyczyną św. Antoniego. Ewelina obudziła się ze śpiączki. Zdała maturę, studiuje informatykę na Politechnice Rzeszowskiej. 

Przed tygodniem podczas spotkania Rodziny Radia Maryja w sanktuarium w Radecznicy świadectwo uzdrowienia złożył dwudziestoletni Kamil. O tym, że ma nowotwór, dowiedział się na początku tego roku. Każde kolejne wyniki badań mówiły o zbliżającej się śmierci. Jego stan lekarze określali jako krytyczny. Nowotwór zaatakował płuca i wątrobę. Rodzice usłyszeli: „Państwa syn może nie dożyć rana”. Jednak zaplecze modlitewne okazało się potężne. W sanktuarium u św. Antoniego każdego dnia trwała modlitwa o uzdrowienie Kamila. Nie zawiedli się. Nagle jego stan zaczął się poprawiać, płuca się oczyściły, a wątroba odbudowała. 

– Gdy zachorowałem, zawierzyłem swoje życie i swoje zdrowie Panu Bogu i św. Antoniemu. Do tego, żeby walczyć z rakiem, siły dawała codzienna Eucharystia i modlitwa do św. Antoniego oraz wsparcie moich rodziców i całej rodziny, i wszystkich, którzy się za mnie modlili – wyznaje uzdrowiony Kamil. 

– Święty Antoni przypomina, że obietnice, które dał podczas objawień, nic nie straciły ze swojej aktualności – ocenia o. Zenon Burdak. 

 Koło historii

Losy sanktuarium były burzliwe. Zwłaszcza ostatnie dziesięciolecia. W latach 50. ówczesne władze komunistyczne aresztowały zakonników, skazując ich na wieloletnie więzienie. Budynki klasztoru Ojców Bernardynów zostały zamienione na szpital psychiatryczny, a sanktuarium zaczęto wykorzystywać jako magazyn płodów rolnych dla szpitala.

Po przemianach ustrojowych w Polsce ojcowie bernardyni etapami odzyskiwali klasztor, a sanktuarium ponownie zaczęło pełnić ważną rolę na szlaku pielgrzymkowym. Obecnie trwa przywracanie mu świetności jako miejsca prężnego kultu św. Antoniego.

Papież Franciszek 4 lipca br. nadał sanktuarium w Radecznicy tytuł bazyliki.

– To była sobota. O godz. 9.00 rozpoczynały się uroczystości upamiętniające 65. rocznicę kasaty klasztoru, aresztowań zakonników i likwidacji sanktuarium przez władze komunistyczne. Około godz. 9.20 dostaliśmy wiadomość, że Ojciec Święty podpisał bullę podnoszącą sanktuarium do godności bazyliki – mówi o. Zenon Burdak, który jest przekonany, że to nie był przypadek.

– To jak zamknięcie koła historii. Kiedy wspominaliśmy największą tragedię tego sanktuarium, otrzymaliśmy taką radosną wiadomość. To św. Antoni w ten sposób pokierował i zadziałał – mówi z przekonaniem o. Zenon.

Uroczystości nadania sanktuarium tytułu bazyliki rozpoczną się Nieszporami antoniańskimi, w miejscu ostatniego objawienia św. Antoniego przy tzw. stawach. Centralna Msza św., podczas której nastąpi ogłoszenie sanktuarium bazyliką mniejszą, odprawiona zostanie jutro, w niedzielę, o godz. 12.00 pod przewodnictwem ks. abp. Celestino Migliorego, nuncjusza apostolskiego w Polsce.

Małgorzata Bochenek