Dziś w „Naszym Dzienniku”
Wypłyń na głębię
Piątek, 4 września 2015 (12:48)Środa, godzina 23.59. W sali, gdzie śpi NINIWA Team panuje kompletna cisza. I nagle, kiedy wskazówka godzinowa zatrzymuje się w pionie, liczba decybeli wzrasta kilkukrotnie. Z głośników płynie głośna muzyka, a Górnik wzywa śpiochów do zabawy!
Właśnie rozpoczął się czwartek i można zacząć świętować urodziny Krzyśka Kiebuły! Tańce trwają okrągłą godzinę, aż ledwie zmagazynowana energia się wyczerpuje i zmęczone organizmy domagają się kolejnej dawki snu.
Z racji nocnej imprezy pobudka zostaje przesunięta na 6.00. Godzinę później grupę przyjechał pożegnać gospodarz, udzielając również rowerzystom błogosławieństwa na dalszą drogę. Jeszcze tylko Artur dokonuje podziału na grupy (tym razem za kryterium służy kolor peleryny) i można jechać. Pierwszy dystans przebiega bardzo sprawnie. Mała usterka w rowerze Leszka szybko zostaje naprawiona i po 50 km peleton melduje się w Belfaście. Jest godzina 11.00, a stąd do portu w Larne, który jest celem na dziś, zostało tylko 30 km. Dzięki temu przerwa w stolicy Irlandii Północnej zapowiada się naprawdę długa. Żeby spędzić ten czas spokojnie i w dowolny dla każdego sposób, rowerzyści udają się do kościoła, przy którym działa Polska Misja Katolicka. Spotykają tam ks. Krzysztofa i irlandzkiego proboszcza, którzy pozwalają skorzystać grupie z salki parafialnej. Dzięki temu część ekipy może się przespać, część po prostu napić się gorącej herbaty i odpocząć, a pozostali mogą spokojnie ruszyć do miasta. A jest co oglądać. Belfast robi na cyklistach większe wrażenie niż Dublin, szczególnie stara część miasta. To również w Belfaście, w stoczni Harland and Wolff zbudowano słynnego Titanica, o czym w wielu miejscach miasto przypomina.
Szczególną uwagę przyciągają liczne kościoły protestanckie. Przy jednej ulicy można spotkać kościół wyznania prezbiteriańskiego, baptystycznego, metodystycznego czy adwentystycznego. Ponadto dla każdego z wyznań można znaleźć różne denominacje. Obraz tak wielu różnych miejsc kultu obok siebie skłania NINIWA Team to szukania odpowiedzi na pytanie, czym poszczególne wspólnoty przyciągają do siebie wiernych, jak budują swoją autentyczność i autorytet. Pytanie to wciąż pozostaje otwarte.
O 16.00 cała drużyna oraz kapłani-gospodarze gromadzą się na Mszy św. Z Ewangelii płynie dzisiaj piękne przesłanie „Wypłyń na głębię”, słuchaj, a otrzymane owoce będą dobre. Zaufanie Piotra, Jakuba i Jana do Jezusa, który wbrew ich rybackiej wiedzy nakłania do porannego połowu, owocuje siecią pełną ryb. Śmiałkowie znajdują w tych słowach swoją motywację do jazdy. Czują, że jeśli będą posłuszni, wyprawa przyniesie dla nich dobre owoce. Jak dodaje Artur, zaufanie, bez względu na przeciwności, wykonanie pierwszego kroku i wiara to klucze do osiągnięcia sukcesu. Z kolei w czytanym dziś fragmencie Listu św. Pawła znajdujemy słowa: „Od dnia, w którym usłyszeliśmy o was, nie przestajemy za was się modlić […]”. Zapewne wielu z nas, słysząc o wyprawie „Radość Życia” poświęca chwilę na modlitwę w intencji uczestników, za co niniwici gorąco dziękują i zapewniają o swojej modlitwie zarówno w intencji osób wspierających ich duchowo, jak i wszystkich dobrodziejów spotykanych po drodze. I przy okazji zadają nam pytanie: „Co znaczą dla Ciebie słowa: »Wypłyń na głębię«?”.
Po Mszy św. drużyna żegna się z księżmi i rusza w dalszą drogę. Jazda do Larne mija spokojnie. Za to w miejscowym markecie prawdziwa sensacja! Sławek znajduje tam cieplutkiego kurczaka za 10 pensów (równowartość niecałych 60 gr!), co wprawia go niemal w stan euforii. I tak z uśmiechem na twarzy 36 rowerzystów dojeżdża do portu, skąd jutro z rana wypłyną promem z powrotem do Szkocji. Grupie udaje się załatwić pozwolenie na nocleg w terminalu portowym, gdzie w cieple mogą spędzić spokojnie noc.
Pozdrowienia:
Z najlepszymi życzeniami dla Krzyśka od redakcji!
Podziękowania:
- Dla księdza z Portadown za wspaniały nocleg.
- Dla księdza Krzysztofa i księdza proboszcza z Belfastu za pogodne przyjęcie na dłuższą przerwę w Belfaście.
Bilans dnia:
84 km
Średnia prędkość: 19,5 km/h
Nocleg:
Larne
Mateusz, NINIWA Team