Dziś w „Naszym Dzienniku”
Asystent w potrzebie
Piątek, 4 września 2015 (01:14)Rodziny w trudnej sytuacji miały otrzymywać wsparcie od asystentów. Ale tych jest za mało, a w dodatku co drugi pracuje na umowie śmieciowej.
Z usług asystentów korzysta około 30 tys. rodzin rocznie. Ich rola może być nie do przecenienia, bo powinni świadczyć pomoc rodzinom np. w załatwianiu codziennych spraw, kontaktach z urzędami, staraniach o pomoc socjalną, poszukiwaniu pracy.
Jako asystent rodziny pracuje pani Dorota – prosi, aby nie podawać jej nazwiska, bo nie chce w niezręcznej sytuacji stawiać swoich podopiecznych. Mówi, że zdarzają się biedne rodziny, ale niezaradne życiowo, które na pierwszy rzut oka wyglądają na patologiczne.
Ich problemy wynikają często z prostych przyczyn: nie potrafią dobrze czytać i pisać, trudno jest im z tego powodu nie tylko załatwiać sprawy w urzędach, pomagać dzieciom w nauce, ale nawet planować wydatki w domowym budżecie. – I trzeba ich tego po prostu uczyć – podkreśla pani Dorota.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym