Pogrzeb zamordowanego księdza
Środa, 2 września 2015 (11:12)„Nie możemy zaakceptować kultury śmierci, w której wydaje się, że życie ludzi nie ma żadnej wartości. Nie możemy przyjąć tego jako zaistniałego faktu, sprawy losowej. Musimy reagować, nie wolno nam akceptować przemocy”. Te słowa ks. abp. Carlosa José Ñáñeza w pełni oddają atmosferę, która towarzyszyła pogrzebowi zamordowanego w argentyńskiej Cordobie ks. Luisa Corteza.
Ks. Luis Cortez był przez 25 lat proboszczem parafii Matki Bożej Miłosierdzia w dzielnicy Alta Gracia w Cordobie. Miał 73 lata.
Kapłan został zabity w swoim domu w minioną sobotę, 29 sierpnia. W budynku, w którym mieszkał, wybuchł pożar. Początkowo sądzono więc, że ks. Cortez po prostu zginął w płomieniach od zaprószonego ognia. Sekcja zwłok wykazała jednak, że został on uduszony. Pożar zatem został najprawdopodobniej wzniecony przez przestępców w celu zatuszowania morderstwa. Trwa dochodzenie w tej sprawie.
W pogrzebowej homilii ks. abp Ñáñez całe wydarzenie określił mianem horroru i niesprawiedliwości. – Musimy również pomyśleć o tym, co przeżywa nasz kraj. Władze muszą zapewnić odpowiednią ochronę i sprawiedliwość, a społeczeństwo musi reagować – mówił ks. arcybiskup.
Dodał także, że wydarzenie to potwierdza tezę o poważnej chorobie, która nęka ten kraj. Kilka miesięcy temu mówił już o tym Episkopat, podkreślając, że „Argentyna jest chora na przemoc”.
RS, Radio Watykańskie