• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

EWANGELIA

Niedziela, 30 sierpnia 2015 (09:00)

Pwt 4,1-2.6-8; Ps 15 (14); Jk 1,17-18.21b-22.27;
Mk 7,1-8.14-15.21-23

Zebrali się u Jezusa faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie umytymi rękami. Faryzeusze bowiem i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I gdy wrócą z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych.

Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: „Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?”.

Odpowiedział im: „Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: ’Ten lud czci mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode mnie. Ale czci na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi’. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji”.

Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: „Słuchajcie Mnie wszyscy i zrozumiejcie. Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Wszystko to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym”.

 


 

Rozważanie

Zatrute wnętrze

Dyskusja na temat obowiązywalności prawa Boskiego w porządku doczesnym rozpala dziś wyobraźnię wielu osób – także deklarujących się jako wierzący. Argument, iż każdy ma prawo do szczęścia, niezależnie od kosztów jego osiągnięcia, zdaje się być nadrzędnym w procesie legislacyjnym. Szczególnie dotyka początku i kresu ludzkiego życia, koncepcji rodziny czy zapłodnienia pozaustrojowego in vitro. Najbardziej smutne jest to, że wagi problemu nie rozumieją chrześcijanie, nie dostrzegając rozbieżności pomiędzy swoimi deklaracjami, decyzjami a wiernością Bogu. Przykre to, ale okazuje się, że słowa Jezusa wypowiedziane do faryzeuszów w dość osobliwym kontekście nic dziś nie straciły ze swojego uniwersalizmu: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Jednak czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji”. To bardzo surowy, ale też trafny opis współczesności.

Dekalogu nie można traktować jak karty menu w restauracji i wybierać sobie tego, co akurat w danej chwili nam odpowiada. Podeptanie prawa Bożego i zniszczenie porządku natury nigdy nie kończyło się dobrze dla człowieka. Ustanawianie zasad nieliczących się z godnością i naturą człowieka jest skutkiem wewnętrznego chaosu. „Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota” – mówi Jezus.

 

Ks. Paweł Siedlanowski