„Złoty pociąg” istnieje
Piątek, 28 sierpnia 2015 (16:27)Pociąg z czasów II wojny światowej, zawierający być może zrabowane przez Niemców cenne dobra kultury i kosztowności, ma faktycznie znajdować się na terenie Wałbrzycha.
– Na razie możemy jedynie spekulować, co ów pociąg zawiera, ale mogą tam być zrabowane dzieła sztuki, cenne archiwa, kosztowności. Może on jednak też zawierać materiały niebezpieczne z czasów II wojny światowej – wyliczał dzisiaj na konferencji prasowej w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotr Żuchowski, sekretarz stanu i generalny konserwator zabytków.
Minister poinformował, że w ostatnich dniach do MKiDN wpłynęły oficjalne zawiadomienia z uprawnionej kancelarii prawnej o znalezieniu pociągu pancernego z okresu II wojny światowej, w których wzywa się Skarb Państwa do odbioru znaleziska.
Miejsce ukrycia przez Niemców pociągu na terenie Wałbrzycha miała wskazać znalazcom na łożu śmierci osoba, która brała udział przy jego zabezpieczaniu. To ona miała stwierdzić, że jego ładunek zawiera cenne kosztowności.
Piotr Żuchowski spotkał się w swoim gabinecie z osobami, które pokazały mu zdjęcia georadarowe bardzo dobrej jakości, na których widać ów zakopany pociąg. Ma on mieć ponad 100 metrów długości, a na fotografiach widoczne są jego platformy i działa. Znalazcy wykazują gotowość wskazania miejsca, w którym ów pociąg się znajduje, żądając jednocześnie wypłacenia im znaleźnego w wysokości 10 procent wartości znaleziska.
O odnalezieniu pociągu poinformowali również prezydenta Wałbrzycha. W tej chwili uruchamiane są wszelkie procedury, które mają doprowadzić w efekcie do dotarcia do znaleziska i jego odkopania.
Zdaniem Żuchowskiego, nie będzie to łatwe, pociąg może być zaminowany i odpowiednie służby muszą dopiero zastanowić się, jakich mają użyć środków do jego wydobycia.
– Musi tu zostać uruchomiona dodatkowa procedura, która jest zawarowana dla przypadków, w których pojawiają się niewypały. Mówiąc wprost – prezydent Wałbrzycha zgłosi sprawę właściwemu wojewodzie, by ten poprzez swoje służby zespolone i wojewódzki zespół zarządzania kryzysowego właściwie przygotował operację odkopania owego pociągu – podkreślił Żuchowski.
Sprawą zainteresowały się już zagraniczne media. Dotychczas największymi przedmiotami, które były wskazywane jako znalezione, były pozostawione w trakcie walk czołgi lub działa. Tutaj mamy do czynienia ze znaleziskiem absolutnie wyjątkowym. Minister dodał, że podobne pociągi pancerne, które funkcjonowały podczas II wojny światowej w obszarze działań wojennych, szczególnie na terenie Dolnego Śląska, były tak naprawdę wielkimi furgonami na torach, przewożącymi wartościowe rzeczy.
– To były pojazdy, w których przewoziło się coś niezwykle cennego. Moim pragnieniem jest, by były tam zaginione dzieła sztuki – stwierdził Piotr Żuchowski.
Piotr Czartoryski-Sziler