• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Dialog oparty na modlitwie

Czwartek, 27 sierpnia 2015 (11:29)

Przewodniczący Rady ds. Społecznych, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Ludzi Pracy, metropolita wrocławski ks. abp. Józef Kupny otrzymał wczoraj medal z okazji 35-lecia NSZZ „Solidarność”.  

Zabierając głos w czasie uroczystości, ks. abp. Józef Kupny wskazał, że jego obecność na tym spotkaniu jest wyrazem szacunku dla działaczy „Solidarności” i dla jej wspaniałego dorobku.

– Oczywiście, mam swoje wspomnienia związane z początkiem „Solidarności”. Należę do tego pokolenia, które zna te początki, słuchającego słów św. Jana Pawła II, które stały się prorocze – mówił ks. abp Kupny. Metropolita wrocławski życzył, by „Solidarność” tak jak dotychczas reprezentowała świat pracy. 

Z kolei uczestniczący w uroczystości dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej dr Łukasz Kamiński stwierdził m.in. w swoim wystąpieniu, że dziedzictwo „Solidarności” nie powinno być zamknięte w  różnych opracowaniach, muzeach, ale ma ono być żywe, trzeba z niego czerpać inspiracje, wartości, których dzisiaj bardzo potrzebujemy.  

– 35 lat temu podjęliśmy na zajezdni decyzję o strajku solidarnościowym. Dziękuję wszystkim, którzy nas wtedy wsparli – tym, którzy strajkowali i tym, którzy podjęli decyzje, że nie był to strajk ekonomiczny, socjalny. Byliśmy wtedy pierwszym dużym regionem, który wsparł Wybrzeże – mówił Tomasz Surowiec, kierowca, który autobusem zablokował wyjazd z zajezdni, dając sygnał dla pozostałej załogi.

Przewodniczący Zarządu regionu Dolny Śląsk NSZZ „Solidarność” Kazimierz Kimso wskazał w swoim  wystąpieniu, że obchody 35-lecia powstania tego ruchu  dają prawo do oceny tego, co od czasu powstania „Solidarności” się wydarzyło, ale także pozwala na świętowanie. Podkreślił przy tym, że członkowie „Solidarności” wciąż są wyrzucani z zakładów pracy za to, że ośmielają się upominać o godność człowieka pracy.

Jeden z wieloletnich działaczy tego ruchu dr Lech Stefan podkreślił, że to wielkie dzieło, któremu na imię „Solidarność” powstało dzięki Opatrzności Bożej i miało ogromne znaczenie w historii, nie tylko naszego kraju. Jego zdaniem, „Solidarność” to dialog, czasem bardzo trudny, ale wsparty, tak jak to było w 1980 roku, głęboką modlitwą. A taka idea „Solidarności” jest dzisiaj potrzebna w Polsce i w Europie.

Marek Zygmunt