Monumenty gloryfikują komunizm
Czwartek, 20 sierpnia 2015 (17:59)Oblanie pomników ku czci Armii Czerwonej w Warszawie było czynem patriotycznym, ale doszło do znieważenia pomników – uznał warszawski sąd.
Sprawa dotyczyła oblania czerwoną farbą monumentu Braterstwa Broni na pl. Wileńskim, tzw. Czterech Śpiących, i pomnika w Parku Skaryszewskim w Warszawie z okazji rocznicy 17 września kilka lat temu przez dwóch młodych ludzi, obecnie studentów.
– Sąd uznał ich winę, uznał, że to są rzeczywiście pomniki, co było przez nas kwestionowane, i że rzeczywiście oni znieważyli te pomniki – mówi nam mec. Krzysztof Wąsowski, obrońca jednego z młodych ludzi.
Ostatecznie sprawa została umorzona ze względu na niewielką rangę czynu.
– Sąd uznał, że sprawa zostanie umorzona z powodu znikomej szkodliwości społecznej czynu, ze względu na to, że to był patriotyczny czyn – mówi adwokat.
– Z drugiej strony sąd podał niejasną interpretację, że te pomniki nie powinny istnieć, ponieważ one jednak gloryfikują komunizm – wskazuje Wąsowski, dodając, że to oznacza, że faktycznie nie mogą podlegać ochronie prawnej, nie są pomnikami w rozumieniu prawa.
– My jesteśmy zadowoleni – podkreśla mecenas, dodając, że nie zamierza składać apelacji mimo uznania winy jego klienta.
Z kolei prokuratura zapowiada podjęcie decyzji o ewentualnej apelacji od wyroku po otrzymaniu jego pisemnego uzasadnienia.
– Wyrok ten mówi, że tak naprawdę znieważanie tych pomników nie będzie karane, pod warunkiem że jest motywowane czynem patriotycznym – ocenia Wąsowski.
Adwokat dodaje, że jest to „dość przełomowe w mentalność sądów orzeczenie”, które może być brane pod uwagę przez inne sądy w tego typu sprawach.
Dwóch młodzieńców od początku podkreślało, że oblanie farbą dwóch monumentów było z ich strony działaniem patriotycznym.
– Był to z naszej strony idealistyczny czyn, którym chcieliśmy pokazać, zaprotestować przeciwko publicznej gloryfikacji systemu totalitarnego, a jednocześnie zakłamywaniu prawdy historycznej – podkreślał Wojciech B. Podobnie mówił w sądzie Daniel L.
Sprawa toczyła się od 2011 r. i została już umorzona przez sąd. Uznał on, że monumentów wdzięczności Armii Czerwonej nie można uznać za pomniki w sensie prawnym, a co za tym idzie – nie można ich znieważyć. Ale prokuratura nie dawała za wygraną i w konsekwencji sprawa trafiła ponownie do sądu.
Na mocy decyzji stołecznych radnych pomnik „Czterech Śpiących” nie wróci już na pl. Wileński i trafi prawdopodobnie do muzeum. Natomiast pomnik wdzięczności Armii Czerwonej z Parku Skaryszewskiego jest skrupulatnie odnawiany przez służby miejskie po regularnym oblewaniu go czerwona farbą.
Zenon Baranowski