Rolnicy bez wsparcia
Środa, 19 sierpnia 2015 (20:04)Beata Szydło, kandydatka PiS na premiera, odwiedzając dzisiaj gospodarstwo rolne w miejscowości Dziki Bór w powiecie sierpeckim oceniła, że rząd PO – PSL zostawił polską wieś zmagającą się z suszą bez wsparcia. Jej zdaniem, zarówno premier, jak i minister rolnictwa cały czas składają jedynie puste deklaracje i obietnice.
– Jeżeli będę miała przywilej dany mi przez Polaków kierowania polskim rządem, prowadzenia polskich spraw jako premier polskiego rządu, wtedy rolnictwo będzie jednym z priorytetowych działań i naszych zadań – powiedziała wiceprezes PiS Beta Szydło.
Kandydatka PiS na premiera w gospodarstwie rolnym w miejscowości Dziki Bór w powiecie sierpeckim przekonywała, że rząd PO – PSL zostawił polską wieś bez wsparcia, a rolnikom cały czas składane są jedynie puste deklaracje i obietnice.
Zdaniem Szydło, rolnictwo jest jedną z najważniejszych gałęzi polskiej gospodarki, dlatego państwo powinno wspierać rolników, szczególnie w sytuacji obecnej suszy.
– Polscy rolnicy muszą czuć wsparcie polskiego państwa, muszą wiedzieć, że państwo jest po ich stronie i nie pozostawia ich samym sobie z ich problemami – mówiła wiceprezes PiS.
– Czas na to, żeby wreszcie przestać mówić, a trzeba zabrać się do pracy. I to jest apel do polskiego rządu i polskiego premiera – dodała.
Henryk Kowalczyk, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, zauważył z kolei, że kiedy w 2006 r. była podobna susza, wówczas rząd zareagował natychmiast i przeznaczył na pomoc rolnikom aż pół miliarda złotych. Dziś można również znaleźć podobne środki, lecz trzeba szukać ich w rezerwach budżetowych oraz skutecznie zabiegać o pomoc dla rolników na forum Parlamentu Europejskiego.
– Apelujemy do ministerstwa rolnictwa, ale też do pani premier Kopacz, by przejrzała te rezerwy i przeznaczyła je na pomoc suszową dla rolników – powiedział Kowalczyk.
Piotr Czartoryski-Sziler, Dziki Bór