• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Prezydent zaangażowany społecznie

Wtorek, 18 sierpnia 2015 (18:29)

Prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z sygnatariuszami wniosku o rozszerzenie referendum zadeklarował, że w tym tygodniu podejmie decyzję w tej sprawie. Szef „Solidarności” Piotr Duda zaproponował, żeby Polacy odpowiedzieli na dodatkowe pytania 25 października - w dniu wyborów parlamentarnych.

 

Dzisiejsze spotkanie w Pałacu Prezydenckim zainicjował prezydent Andrzej Duda. Z jego zaproszenia skorzystali: kandydatka PiS na premiera Beata Szydło, szef „Solidarności” Piotr Duda, Tomasz i Karolina Elbanowscy oraz organizatorzy akcji na rzecz referendum ws. Lasów Państwowych.

„Podczas spotkania zaprezentowane zostały argumenty przemawiające za koniecznością przeprowadzenia ogólnopolskiego referendum w sprawach popartych podpisami prawie sześciu milionów Polaków (tj. wieku emerytalnego, obowiązku szkolnego sześciolatków i Lasów Państwowych)” − podkreśliła w komunikacie po spotkaniu Kancelaria Prezydenta. 

„Prezydent zadeklarował, że po wnikliwym rozpatrzeniu przedstawionych argumentów i zestawieniu ich z obowiązującym stanem prawnym podejmie decyzję, która zostanie ogłoszona w tym tygodniu” − czytamy w komunikacie. 

Przewodniczący „Solidarności” Piotr Duda powiedział dziennikarzom po spotkaniu, że zaproponował, by Polacy odpowiedzieli na dodatkowe pytania referendalne w dniu październikowych wyborów parlamentarnych.

- To była jedna z propozycji, o których żeśmy dzisiaj także dyskutowali − oświadczył. Zaznaczył, że jest przekonany, że prezydent podejmie właściwą decyzję.

Przewodniczący „Solidarności” podziękował prezydentowi za przyjęcie pełnomocników referendalnych i podkreślił, że od czasu zaprzysiężenia „nic się nie zmieniło w jego [prezydenta] zaangażowaniu w sprawy społeczne”.

Przeciwstawił postawę Bronisława Komorowskiego w tej sprawie.

− Wtedy, w 2012 r., prosiłem pana Komorowskiego o niepodpisywanie tej ustawy [emerytalnej]; podpisał, bo to był prezydent Platformy Obywatelskiej − ocenił.

− Wreszcie mamy prezydenta Rzeczypospolitej, który spotyka się ze swoimi obywatelami − dodał.

Piotr Duda przypomniał, że 30 marca 2012 r. zwrócił się w Sejmie do parlamentarzystów o wyrażenie zgody na referendum emerytalne i że posłowie PO, PSL i Ruchu Palikota odmówili tej prośbie.

− Jeżeli dziś słyszymy niektórych polityków, tak jak pana Janusza Palikota, który mówi, że też składa wniosek, to powiem tak: niech się dopisze do wycieczki do pana Komorowskiego i na tę wycieczkę razem jadą − powiedział.

Z kolei Beata Szydło powiedziała, że według jej wiedzy, są ekspertyzy, które wskazują, że możliwe jest, aby dodano kolejne pytania do referendum, które odbędzie się 6 września. Zaznaczyła, że PiS zależy na tym, by nie powodować dodatkowych kosztów.

− Teraz decyzja jest w rękach pana prezydenta − stwierdziła.

Odniosła się też do propozycji Piotra Dudy.

− Ta decyzja zostaje dzisiaj w rękach pana prezydenta. Dla nas najistotniejsze jest to, żeby te pytania zostały zadane i wszyscy zgodziliśmy się, że to dzisiaj pan prezydent Duda podejmie decyzję o terminie. Natomiast wszyscy podtrzymaliśmy i również podtrzymał to pan prezydent, że te pytania będą zadane i to referendum powinno się odbyć − powiedziała Szydło. 

Podkreśliła, że to „jest bardzo ważny dzień”.

− Przyszliśmy tu w imieniu obywateli w ważnej sprawie społecznej, wszyscy musimy zabiegać i dbać bardzo o to, by obywatele mogli decydować o tym, jaka ma być Polska, jakie ma być ich państwo − mówiła. Dodała, że jej zdaniem to jest „przywilej, którego dziś w Polsce brakuje".

Przedstawiciel organizatorów akcji na rzecz referendum ws. Lasów Państwowych przypomniał, że pod tą inicjatywą zebrano ponad 2 mln podpisów osób, które chcą, by pytanie o Lasy zostało dopisane do pozostałych pytań referendalnych. 

Z kolei Karolina Elbanowska ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców powiedziała, że już siedem lat walczy o to, żeby rodzice mogli decydować w sprawie edukacji swoich dzieci.

− Żeby nasze dzieci nie musiały uczestniczyć w eksperymencie nauki zmianowej, również do godz. 18. W sposób sztuczny skumulowano roczniki, wysyłając obowiązkowo cały rocznik 2009, najbardziej poszkodowany przez reformę, rocznik dzieci sześcioletnich. Chcemy mieć wybór; chcemy decydować, chcemy, żeby rodzice mogli się wypowiedzieć − podkreśliła. Dodała, że po spotkaniu po raz pierwszy od bardzo dawna „jest nadzieja” na to, żeby rodzice podejmowali decyzje w sprawie edukacji swoich dzieci.

NSZZ „Solidarność” chciała w 2012 roku, aby w referendum Polacy wypowiedzieli się, czy są za utrzymaniem wieku emerytalnego (zanim podniesiono go do 67. roku życia), czyli 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. „S” złożyła w Sejmie prawie 1,4 mln podpisów pod wnioskiem o takie referendum. Sejm wniosku nie poparł.

Pod − zainicjowanym przez Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców − wnioskiem o referendum ws. obowiązku szkolnego 6-latków podpisało się prawie milion osób. Sejm wniosek odrzucił.

Do stycznia 2015 r. Prawo i Sprawiedliwość złożyło w Sejmie w sumie ponad 2,5 mln podpisów o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum ws. Lasów Państwowych; formalnie jest to inicjatywa obywatelska. Polacy mieliby odpowiedzieć na pytanie m.in. dotyczące finansowania Lasów Państwowych.

6 września zgodnie z inicjatywą poprzedniego prezydenta Bronisława Komorowskiego Polacy mają odpowiadać na trzy pytania: czy są „za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu”, czy są „za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa” i czy są „za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości, co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika”. 

RP, PAP