Do ocieplenia jeszcze daleko
Poniedziałek, 17 sierpnia 2015 (20:12)Litewscy politycy i obserwatorzy są rozczarowani tym, że Wilno zostało pominięte na trasie pierwszych wizyt zagranicznych prezydenta Andrzeja Dudy. Z pierwszą wizytą – 23 sierpnia – prezydent uda się do Estonii.
– Jesteśmy sąsiadami i z punktu widzenia naszej wspólnej historii, jeżeli wybiera się państwa bałtyckie na pierwszą wizytę, to logiczne byłoby, by to była Litwa, ale tak nie jest – powiedział w rozmowie z agencją BNS przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych Benediktas Juodka.
Pominięcie Wilna, zdaniem Juodki, należy odczytywać jako „sygnał, że w ocenie prezydenta Dudy stosunki litewsko-polskie mogłyby być lepsze”.
– Prezydent Duda wskazuje, że wśród państw bałtyckich – w kontekście obecnych wyzwań – Litwa nie jest głównym partnerem Polski – zauważył z kolei politolog, prof. Uniwersytetu Witolda Wielkiego Szarunas Liekis.
Ocenił, że to brak decyzji strony litewskiej w sprawie pisowni polskich nazwisk zaważył, iż stosunki między Polską a Litwą ostatnio są chłodne.
Wiceprzewodniczący Sejmu, przewodniczący sejmowego komitetu ds. europejskich Gediminas Kirkilas przyznał, że przyjęcie ustawy o pisowni w wersji oryginalnej nielitewskich nazwisk, w tym polskich, w litewskich dokumentach, znacznie ociepliłoby klimat między Wilnem a Warszawą.
– Ci, którzy w litewskim parlamencie wypowiedzą się przeciwko projektowi tej ustawy, poniosą odpowiedzialność za stan stosunków Litwy i Polski – wyraził opinię poseł Kirkilas.
Redaktor naczelny opiniotwórczego tygodnika „Veidas” Rimantas Valatka w rozmowie z polską rozgłośnią w Wilnie Radiem Znad Wilii zaznaczył, że pominięcie Wilna wskazuje na „złą litewską politykę zagraniczną względem sąsiadów i sojuszników, jaka jest realizowana od sześciu lat”.
- Mnie jako człowiekowi, któremu zależy na bardzo dobrych stosunkach z Warszawą, jest przykro, że Wilno zostało pominięte na trasie pierwszych wizyt zagranicznych prezydenta Polski – zaznaczył Valatka.
RP, PAP