Prokurator przyjrzy się posiedzeniom rządu
Poniedziałek, 17 sierpnia 2015 (20:09)Warszawska prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające po zawiadomieniu PiS w sprawie domniemanego przestępstwa rządu i polityków PO w związku m.in. z wyjazdowymi posiedzeniami rządu.
Poinformował o tym prokurator Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Postępowanie sprawdzające w terminie do 30 dni kończy się decyzją o wszczęciu śledztwa lub jego odmowie.
O złożeniu zawiadomienia informował szef sztabu wyborczego PiS Stanisław Karczewski.
Podstawą zawiadomienia są artykuły karne Kodeksu wyborczego oraz ustawy o partiach politycznych. Mówią one o odpowiedzialności karnej dla tego, kto w związku z wyborami „udziela komitetowi wyborczemu partii politycznej albo koalicyjnemu komitetowi wyborczemu lub przyjmuje w imieniu tych komitetów korzyść majątkową z innego źródła niż z funduszu wyborczego partii politycznej tworzącej komitet wyborczy partii politycznej lub z funduszów wyborczych partii politycznych tworzących koalicyjny komitet wyborczy” oraz dla tego, kto „udziela komitetowi wyborczemu lub przyjmuje w jego imieniu korzyść majątkową o charakterze niepieniężnym inną niż nieodpłatne usługi polegające na rozpowszechnianiu plakatów i ulotek wyborczych przez osoby fizyczne oraz pomocy w pracach biurowych udzielanej przez osoby fizyczne”. Grozi za to grzywna od 1000 do 100 tys. zł.
Według ustawy o partiach politycznych, grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 grozi zaś temu, kto „wydatkuje środki partii politycznej w celu finansowania kampanii wyborczych bez pośrednictwa Funduszu Wyborczego”.
We wniosku do prokuratury wskazano, że wyjazdowe posiedzenie rządu zorganizowane 28 lipca we Wrocławiu „w trakcie kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu” stanowiło „serię spotkań z wyborcami o charakterze agitacyjnym z wykorzystaniem środków Skarbu Państwa będących w dyspozycji Rady Ministrów, w szczególności wydatkowanych na transport osób i sprzętu (meble)”.
Dotychczas odbyły się wyjazdowe posiedzenia rządu w Katowicach, Łodzi i Wrocławiu. Natomiast jutro posiedzenie Rady Ministrów zostanie zorganizowane w Krakowie. Według PiS agitacją wyborczą była także podróż premier na trasie z Warszawy do Małopolski w ramach trwającej od czerwca akcji wizerunkowej premier Kopacz pt. „Kolej na Ewę”. PiS zarzuciło także PO rozpowszechnianie billboardów z wizerunkiem premier Kopacz opatrzonych napisem „Słucham, rozumiem, pomagam” i logotypem Platformy. W ten sposób – jak podkreślono w piśmie – udzielono komitetowi wyborczemu PO „korzyści majątkowych o charakterze niepieniężnym” polegających na rozpowszechnianiu plakatów i ulotek wyborczych ze środków z innego źródła niż fundusz wyborczy partii politycznej tworzącej komitet wyborczy.
Także kandydatka PiS na premiera Beata Szydło ocenia, że posiedzenia rządu poza Warszawą to tak naprawdę „wyjazdowe posiedzenia sztabu wyborczego Platformy Obywatelskiej”. Wątpi ona w czyste intencje premier Ewy Kopacz, ponieważ ta nie pojawiła się w Brzeszczach, aby porozmawiać o problemach miejscowej kopalni, a była w odległym o kilka kilometrów Oświęcimiu.
– Jeżeli ona mówi, że jeździ, aby rozwiązywać prawdziwe problemy Polaków, żeby je poznawać, to ja pokazuję ten problem, którego pani premier nie chce zauważyć – powiedziała Szydło.
Premier Kopacz stwierdziła dzisiaj, że nadal będzie realizować wyjazdowe posiedzenia rządu.
– Uważam, że to jest bardzo dobry sposób na przybliżenie władzy do ludzi – argumentowała.
W przesłanym PAP w poniedziałek stanowisku Państwowa Komisja Wyborcza podkreśliła, że „jeżeli wyborca lub komitet wyborczy zauważą karalne nieprawidłowości w prowadzeniu kampanii, mogą zgłosić to organom ścigania, a o zasadności zarzutów zdecydują te organy i ewentualnie sąd”.
„Ocena prowadzonej kampanii wyborczej nie należy do zadań Państwowej Komisji Wyborczej” – dodaje Komisja.
PKW wyjaśnia jedynie zasady prowadzenia i finansowania kampanii, a nie wydaje sądów co do konkretnych zachowań komitetów wyborczych. Komisja sprawuje także nadzór w zakresie gospodarki finansowej, ocenia zgłoszone (do 3 miesięcy po wyborach) sprawozdania finansowe komitetów wyborczych.
RP, PAP