Pozorny zysk rodzin
Niedziela, 16 sierpnia 2015 (15:58)Z Justyną Sochą z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP rozmawia Maria Popielewicz.
Dlaczego – Pani zdaniem – przegłosowana nowa ustawa dotycząca szczepień jest niekorzystna dla pacjentów?
– Przegłosowana przez Sejm i Senat ustawa pozwoli na nieograniczone finansowanie i rozszerzanie listy szczepień obowiązkowych. Koszt poniesiony przez NFZ może sięgać ponad 700 milionów, czyli niemal dziesięciokrotnie więcej. Polskie dzieci będą otrzymywały pod przymusem administracyjnym dodatkowe 10 dawek szczepionek (według uzasadnienia ustawy przeciw pneumokokom, meningokokom i kontrowersyjną przeciw HPV). Budzi to nasz protest, ponieważ obecnie polscy urzędnicy nie mają danych, które pozwoliłyby określić, ile kosztują państwo oraz polskie rodziny powikłania poszczepienne. Nie ma też podstaw, żeby twierdzić, że korzyści przewyższają ryzyko dla jednostki i populacji. Nasze stowarzyszenie poinformowało posłów i senatorów o nieprawidłowościach systemu szczepień, o ignorowaniu zgłoszeń niepożądanych odczynów poszczepiennych od rodziców, a następnie zmuszaniu ich do kolejnych szczepień dziecka wysokimi grzywnami. W efekcie nikt nie odpowiada za bezpieczeństwo szczepionych dzieci, a po wystąpieniu powikłań rodzina zostaje sama bez prawidłowej diagnozy i leczenia, co może być tragiczne w skutkach.
Do Państwa stowarzyszenia zgłaszają się rodzice, których dzieci doznały uszczerbku na zdrowiu w wyniku podania szczepionek. Jakie to są przypadki?
– Dysponujemy ok. 2000 relacji rodziców, którzy zaobserwowali u swoich dzieci po podaniu szczepionek m.in. zaburzenia oddychania, alergie, regres rozwoju, zaburzenia snu, wymioty, biegunkę, obniżenie odporności i ciągłe infekcje po każdej kolejnej dawce, drgawki, utratę łaknienia. Są też przypadki dzieci, u których po szczepieniu wystąpiły napady padaczki, zapalenie mózgu, wstrząs, zaburzenia neurologiczne, utrata przytomności, zapalenia oskrzeli i płuc, bezdech, powikłania po szczepionce przeciw gruźlicy, zaburzenia widzenia, porażenia, zaburzenia równowagi, zaburzenia pracy serca, wylewy, a nawet sepsa. Zgłaszają się też rodzice, których dzieci zachorowały na choroby, przeciw którym były szczepione – odrę, świnkę czy różyczkę poszczepienną. Ustawa pod karą grzywny nakazuje lekarzowi zgłoszenie ww. objawów o związku czasowym do inspekcji sanitarnej. Parlamentarzyści nie wysłuchali naszych apeli, przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia nazwał „sektą” i nie odpowiedział na pytania. Wysłuchiwane są natomiast prośby „organizacji społecznych”, które de facto reprezentują producentów szczepionek, a których przedstawiciele byli obecni na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia.
Zwróciliście się z apelem do prezydenta Andrzeja Dudy, żeby nie podpisywał nowej ustawy o szczepieniach. Dlaczego warto podpisać petycję?
– Petycja skierowana do prezydenta Andrzeja Dudy zawiera postulaty, które są w interesie wszystkich pacjentów bez względu na decyzję dotyczącą szczepień. Wraz z ponad 18 000 osób, które dotychczas podpisały petycję, oczekujemy opracowania nowego systemu identyfikacji, kontroli i leczenia niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP), włącznie z opracowaniem procedur gwarantujących opiekunom prawnym i dorosłym pacjentom pełny udział w tym procesie, utworzenia specjalnego funduszu odszkodowań współfinansowanego przez producentów szczepionek dla osób dotkniętych trwałym uszczerbkiem zdrowia lub utratą bliskich wskutek wystąpienia NOP i powikłań poszczepiennych, utworzenia listy biegłych ekspertów – niezależnych od koncernów farmaceutycznych, w tym producentów szczepionek – na potrzeby wydawania opinii niezbędnych w toku spraw sądowych dotyczących powikłań poszczepiennych, zniesienia obowiązku szczepień i wprowadzenia dobrowolności wzorem 16 państw europejskich. Spełnienie naszych postulatów pomoże zmniejszyć liczbę powikłań poszczepiennych, poprawić ich diagnozowanie i leczenie oraz ustalić pełen bilans korzyści i strat programu szczepień prowadzonego w Polsce, a tym samym zadbać o bezpieczeństwo dzieci i dorosłych pacjentów, którzy mają prawo podjąć suwerenną i świadomą decyzję, czy, czym, kiedy i jak będzie szczepione ich dziecko i członkowie rodziny. Teraz jest przymus, brak informacji o powikłaniach i brak odpowiedzialności za nie, a osoby, które powinny bronić praw pacjentów, częstokroć okazują się lobbystami firm farmaceutycznych.
Kto zyska na tej ustawie?
– Pozornie zyskają rodziny, które dotychczas płaciły za szczepionki dotąd zalecane, teraz koszt szczepionek ma pokryć NFZ. Osoby te jednak częstokroć nie zdają sobie sprawy, że nie są uprzedzane o możliwości wystąpienia działań niepożądanych i z tego powodu wiele z nich nigdy nie trafi do oficjalnych statystyk. Próbował to zmienić jeden z posłów opozycji, zgłaszając poprawki zobowiązujące lekarza do poinformowania na piśmie o możliwych odczynach poszczepiennych oraz do ich monitorowania po wykonaniu szczepienia, zostały jednak odrzucone.