Pendolino na zieloną wyspę
Czwartek, 13 sierpnia 2015 (05:09)Premier Ewa Kopacz przedstawiła nam swoje nowe hasło wyborcze – „pociąg do pracy”. Ma ono ponieść Platformę po Polsce i do wzrostu w sondażach, a przy tym szef rządu chce pokazać, że Polacy ciężko pracują, a efekty ich pracy są widoczne, bo kondycja państwa jest dobra.
Mieliśmy hasło „Kolej na Ewę”, teraz „Pociąg do pracy”. Śledzę scenę polityczną dość wnikliwie i zauważam, że rząd w osobie pani premier upodabnia się do PKP.
Skoro pani premier jest niepoważna, to poważni bądźmy my. Te wszystkie hasła są słabymi pomysłami PR. Przecież z pracą w Polsce jest dramatycznie. Dzisiaj znalezienie zatrudnienia osobie po pięćdziesiątce graniczy z cudem. A osoba będąca w wydłużonym wieku emerytalnym potrzebuje pojęcia wyższego niż cud.
Współczesna propaganda twierdzi, że działania rządu doprowadziły do spadku bezrobocia do poziomu 10,1 proc. Pokazują to statystyki. A ja odpowiadam, że to „Bajki z mchu i paproci”. Nie trzeba być znawcą zagadnienia, aby wiedzieć, że trwają prace sezonowe. Zmniejszyło się bezrobocie wśród młodzieży? Tak, bo młodzież wyjechała na emigrację zarobkową.
Co do spraw formalnych duża grupa Polaków już przestała korzystać z usług Powiatowych Urzędów Pracy, bo nie wierzy w realną pomoc. Skoro ktoś nie może znaleźć zatrudnienia od wielu miesięcy, to po co ma się rejestrować.
Rząd z uporem maniaka twierdzi, że nie widzi ruiny w Polsce. Szuka twórców hasła: „Polska w ruinie”. Uważa je za kłamliwe. A czy ktoś przyjrzał się, w jakim stanie jest wymiar sprawiedliwości czy służba zdrowia? Ktoś sprawdził, jaka jest skala zadłużenia? I to skala zadłużenia wszystkiego? Dług publiczny, prywatny, zagraniczny. Zadłużone są szpitale, szkoły, samorządy. Także emeryci i to na wiele mld zł. Młodzi ludzie na blisko 1,5 mld zł i nie są w stanie spłacić swoich długów. Czy to jeszcze nie ruina?
Nie? No to warto by podać przykład, że 80 proc. dzieci w Polsce ma próchnicę. Prawie milion dzieci, jeśli nie głoduje, to niedojada. To są bardzo młodzi ludzie żyjący w skrajnie ubogich warunkach! To nie wszystko. Prawie 3 mln Polaków żyje na granicy biologicznego przetrwania. Ich miesięczny dochód wynosi około 400 zł. Kolejne 7 mln Polaków żyje „tylko” w ubóstwie. Nie, to nie ruina…
Demolowanie życia dotyczy, nie tylko gospodarki, ale kultury i społeczeństwa. Dotknięto tradycji i religii. Robi się to w nieprawdopodobnej skali. W ostatnich dniach pociąg Platformy dostał przyspieszenia właśnie w tych sprawach. W jaki sposób? Otworzono drogę do zmiany płci na drodze swobodnego wyboru. Zalegalizowano in vitro finansowane przez państwo. Nastąpił także wzrost wniosków o podsłuchy. Tego nie da się ukryć, to jest ruina! To ruina ludzkich marzeń. Ruina tego, czego Polacy spodziewali się po Polsce 25 lat temu, zmieniając system.
A pociąg Platformy i PSL jedzie dalej. Jednak konieczne jest, aby jak najszybciej zjechał na boczny tor. Pasażerów pociągu powinniśmy poddać politycznej kwarantannie.
Skoro jednak premier uparła się na kolejarską retorykę w hasłach, proponuję „Pendolino na zieloną wyspę”. I niech to zdanie pozostanie w naszych głowach do czasu jesiennych wyborów, kiedy przyjdzie nam oceniać 8 lat rządów Platformy i PSL.
Janusz Szewczak