Uczeń Chrystusa tylko we wspólnocie
Poniedziałek, 10 sierpnia 2015 (19:56)Po 9 dniach drogi i przebyciu ok. 230 km pątnicy, którzy 2 sierpnia wyruszyli z wrocławskiej katedry, dotarli na Jasną Górę. Uroczystej Mszy św. na zakończenie pielgrzymki, w której uczestniczyło ponad 2 tys. osób z Dolnego Śląska, przewodniczył ks. abp Józef Kupny.
W homilii metropolita wrocławski, nawiązując do odczytanego fragmentu Ewangelii o weselu w Kanie Galilejskiej, zauważył, że Jezus uczynił swój pierwszy znak na prośbę swojej Matki.
– To nie był zwykły cud, bo od niego wszystko się zaczęło – mówił ks. abp Józef Kupny, dodając: – Tym cudem Jezus objawił siebie, swoją moc i chwałę.
Kaznodzieja podkreślił przy tym, że udział Maryi w cudzie był skuteczny. – Chrystus nie pozostaje obojętny na prośby swojej Matki, a Ona nie pozostaje obojętna na nasze prośby – mówił ks. abp Kupny.
Zaznaczył przy tym, że pielgrzymując do duchowej stolicy Polski, warto modlić się nie tylko w prywatnych intencjach, ale także prosić o dobro wszystkich Polaków. – Z troską myślimy o młodym pokoleniu. Wielu młodych ludzi z ich aspiracjami, wykształceniem nie znajduje dla siebie miejsca w Polsce – zauważył metropolita. I dodał, że naprawy wymaga służba zdrowia, która pomimo wysiłków lekarzy i pielęgniarek wciąż nie daje wielu chorym poczucia bezpieczeństwa. – Chcemy tutaj, na jasnogórskim wzgórzu, zobowiązać się do troski o najsłabszych: dzieci, osoby starsze, chore, samotne, rodziny wielodzietne – mówił ks. abp Kupny.
W dalszej części homilii hierarcha przywołał słowa zapisane przez św. Jana, iż po cudzie w Kanie uczniowie uwierzyli w Jezusa. – Do domu weselnego wchodzili jako tłum, niezwiązani ze sobą ludzie – tłumaczył, dodając, że tamto wydarzenie zaowocowało budową więzi z Jezusem i więzi pomiędzy uczniami. – Nie można być uczniem Jezusa, nie będąc we wspólnocie. Ten problem jest ważny dziś w kontekście prywatyzacji wiary, a wiara w Jezusa Chrystusa dotarła do nas przez wspólnotę, jaką jest Kościół. Ta wiara daje nam nową rodzinę. Chciałbym, byśmy tego wszyscy doświadczyli, że jesteśmy rodziną, która gromadzi się przy Matce – podkreślił metropolita.
Na zakończenie ksiądz arcybiskup przywołał przykład franciszkanów zamordowanych w Peru 9 sierpnia 1991 r. - Zbigniewa Strzałkowskiego i Michała Tomaszka, którzy 5 grudnia mają zostać ogłoszeni błogosławionymi. – Wyrośli w prostych, wielodzietnych rodzinach, gdzie wiara w Boga była przekazywana w sposób naturalny przez przykład rodziców i dziadków oraz przez przystępowanie do sakramentów świętych – zaznaczył ks. abp Kupny. – Taka jest siła świadectwa wiary, którą dają członkowie Kościoła. Może sobie tego nie uświadamiamy, ale taka może być siła naszego świadectwa, że ktoś, kto wyrasta w stworzonej przez nas atmosferze, może oddać życie za Chrystusa – spuentował metropolita.
Tegorocznej pielgrzymce towarzyszyło hasło „Radość Ewangelii”, a pątnicy dzięki rozważaniom ks. Stanisława Orzechowskiego oraz księży przewodników zatrzymywali się nad różnymi wymiarami radości, opisanymi w Piśmie Świętym. Wśród nich były m.in. radość z nawrócenia, radość płynąca z dzielenia się swoją wiarą z innymi czy radość ze słuchania. Na trasie także Magdalena i Miłosz z grupy 12 zawarli sakrament małżeństwa.
ks. dr Rafał Kowalski