Dziś w „Naszym Dzienniku”
Upychanie sześciolatków
Poniedziałek, 10 sierpnia 2015 (01:08)Szesnaście klas pierwszych w szkole na warszawskiej Białołęce? Niestety tak.
Rozpoczynające edukację maluchy i ich rodziców czeka prawdziwy koszmar. Od września w szkołach będzie nawet po kilkanaście klas pierwszych.
Problem przepełnionych szkół już teraz trapi stolicę. W niektórych jest po osiem klas pierwszych. Fora internetowe pełne są wpisów typu: „Zgłosiłem dziecko do trzech szkół, w żadnej się nie dostało, nawet do obwodowej” oraz: „U mojej córki w szkole klas 0 jest do literki N (to nie pomyłka, N jak Natalia), do klas pierwszych od września jest przyjętych 395 uczniów! Czyli średnio będzie 16 klas po 25 osób. Reformę zrobili, a nasze dzieci przez to cierpią!”.
– To niebezpieczny eksperyment na dzieciach, które w różnym stopniu są przygotowane do tego, by naukę rozpocząć. Takie przepełnienie szkół powoduje bardzo duży niepokój ze strony rodziców – tłumaczy Jarosław Krajewski, stołeczny radny PiS z komisji edukacji i rodziny, ojciec sześciolatka.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym