• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Nie wycofuję się z obietnic

Niedziela, 9 sierpnia 2015 (09:36)

Dziś moimi słowami ochoczo manipulują dziennikarze i politycy, że wycofuję się z moich obietnic. Nie wycofuję się z obietnic – powiedział stanowczo prezydent Andrzej Duda na sobotnim spotkaniu z mieszkańcami Dąbrowy Tarnowskiej. Według niego, Polska dzisiaj potrzebuje w wielu obszarach takich rozwiązań, które będą prowadziły do jej naprawy.

 

Przed spotkaniem z jej mieszkańcami na parafialnym cmentarzu Andrzej Duda złożył kwiaty przy pomniku ku czci poległych lotników bombowca Halifax JP-276 A.

Później przybył na rynek, gdzie spotkał się z licznie zgromadzonymi mieszkańcami, którzy przyjęli go niezwykle ciepło.

Prezydent Duda zauważył, że wielkie dzieło naprawy Rzeczypospolitej wymaga współdziałania między prezydentem i rządem i to rząd ma większe kompetencje i w wielu obszarach prezydent sam może nie wystarczyć.

– Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jakie są kompetencje prezydenta Rzeczypospolitej; krótko mówiąc, co prezydent może, a czego nie może. Może składać projekty ustaw, ale w oczywisty sposób nie jest w stanie sam każdej ustawy przygotować. Są czasem kwestie bardzo skomplikowane. Dlatego mówiłem, że jestem absolutnie przeświadczony co do konieczności naprawy Rzeczypospolitej – podkreślił prezydent.

Mówił, jak zawsze, bez kartki. Wyliczał, że dziś trzeba naprawić służbę zdrowia, edukację oraz trzeba wspomóc polskich przedsiębiorców.

Podkreślił, że „wielkie dzieło naprawy Rzeczypospolitej wymaga współdziałania między prezydentem i rządem”.

– Możemy mieć różne poglądy, ale w pewnych fundamentalnych sprawach powinniśmy się zgadzać i iść razem. To jedna rzecz. Po drugie, rząd ma większe kompetencje i w wielu obszarach prezydent sam może nie wystarczyć do przygotowania dobrych rozwiązań. Dlatego cały czas deklarowałem i deklaruję współpracę i wolę współdziałania – powiedział. 

Prezydent ubolewał, że niektórzy dziennikarze i niektórzy politycy manipulują jego słowami, mówiąc, że wycofuje się z obietnic wyborczych.

– Otóż ja się z żadnych obietnic wyborczych nie wycofuję. Ja tylko niestety z przykrością stwierdzam, że ci państwo chyba nie chcą tej współpracy, że chyba nie chcą podjąć tej wyciągniętej ręki. Ja to robię z serca. Uważam, że to jest dziś potrzebne. [...] Chciałbym, żebyśmy zmierzali nie do destrukcji, tylko do konstrukcji, do budowania, a nie do burzenia. Dlatego chciałbym, żeby zakończyło się wreszcie mówienie o innych z pogardą, o tych, którzy mają inne poglądy – powiedział prezydent Duda. 

Podkreślił, że bardzo chciałby, aby państwo rozwijało się z uwzględnieniem każdego zakątka. Zaznaczył, że jeździł po Polsce i zna problemy ludzi: emigrację, brak pracy, ubóstwo.

– Państwo powinno takim sytuacjom przeciwdziałać, chociażby poprzez rozwój infrastruktury. Tak powinna być realizowana polityka. Chciałbym takiej polityki, aby miejsce zamieszkania można było wybierać na podstawie preferencji, a nie tego, że jeśli ktoś wybiera mniejsze miasto, to nie może się rozwijać, nie ma dostępu do infrastruktury. Zwijanie Polski powiatowej postępuje, to trzeba odwrócić. Tą sytuację trzeba stanowczo zmienić – podkreślał prezydent.

Jego przemówienie było wielokrotnie nagradzane brawami, a zebrani śpiewali mu „Sto lat”. Na koniec spotkania prezydent wyszedł do ludzi, rozmawiał z nimi i robił sobie z nimi zdjęcia.

Małgorzata Pabis, Dąbrowa Tarnowska