Prezydent: Będę orędownikiem polskiej wsi
Sobota, 8 sierpnia 2015 (14:24)Polskiej wsi potrzebne jest wsparcie, m.in. poprzez program 500 zł na każde dziecko, wyrównanie dopłat bezpośrednich i dywersyfikację eksportu polskich produktów rolnych – powiedział prezydent Andrzej Duda podczas wizyty w Kopaninie Kaliszańskiej.
– Na pewno będę orędownikiem polskiej wsi. Na pewno polskiej wsi nie zostawię – zapewnił prezydent. Zapowiedział, że chce dokończyć objazd wszystkich powiatów w Polsce, który rozpoczął podczas kampanii prezydenckiej.
Prezydent, dwa dni po zaprzysiężeniu na urząd głowy państwa, w sobotę odwiedza województwa: lubelskie i małopolskie. W Kopaninie Kaliszańskiej (gmina Łaziska) spotkał się z sadownikami w miejscowym gospodarstwie.
– Mówiłem o wsparciu dla polskich rolników, o wsparciu dla polskiej wsi w czasie kampanii. Chciałbym, żeby stało się jasnym, że te słowa są nadal dla mnie aktualne. Mój status się zmienił, tym większe powstało dla mnie zobowiązanie do zrealizowania tego, o czym mówiłem w trakcie kampanii. [...] Na pewno o polskiej wsi nie zapomnę i nie zostawię w trakcie mojej prezydentury – zapewnił.
Prezydent ocenił, że jednym z kluczowych programów, który pomógłby wsi, jest propozycja 500 zł dopłat na każde dziecko w rodzinach najbiedniejszych, a także na kolejne dzieci, poczynając od drugiego w rodzinach o średnim dochodzie.
– To pomoc przede wszystkim dla polskiej wsi. Ten plan musi być zrealizowany we współpracy z rządem. To poważne wyzwanie państwowe – zaznaczył.
Andrzej Duda zadeklarował, że będzie zabiegał o to, by dopłaty bezpośrednie dla polskich rolników zostały wyrównane z tymi, jakie otrzymują rolnicy na zachodzie Europy. – Nie widzę żadnego powodu, dla którego polscy rolnicy mieliby być traktowani inaczej niż rolnicy francuscy czy niemieccy – mówił.
Zdaniem prezydenta, należy nadal aplikować do UE o środki na rekompensaty dla polskich sadowników, które wypłacane były z powodu wprowadzenia embarga przez Rosję. – Trzeba walczyć o otwarcie nowych rynków. Trzeba zdywersyfikować eksport – dodał. Ocenił, że poszukiwanie nowych rynków zbytu dla polskiej żywności musi być elementem aktywnej polityki zagranicznej.
Temu – jak powiedział – ma służyć „sieć diamentowych ambasad”, czyli placówek wzmocnionych pod względem kadrowym, infrastrukturalnym, finansowym. – Są kraje, w których można by lepiej realizować polskie interesy – powiedział.
Prosił także o wyrozumiałość: „nie wszystko uda się od razu zrobić”. – Nie wierzę, żeby nie dało się naprawić sytuacji w naszym kraju – zaznaczył na koniec.
Mieszkańcy, którzy przyszli na spotkanie z prezydentem, w rozmowie z PAP mówili, że bardzo dużym problemem są niestabilne i niskie ceny skupu owoców. Zysk ze sprzedaży porzeczek w tym roku to 10 zł z 10 ton – powiedział sołtys Zadola Adam Adamczyk.
Prezydent Duda odwiedzi też Janów Lubelski, gdzie weźmie udział w rozpoczęciu festiwalu kaszy „Gryczaki”. Z kolei w Dąbrowie Tarnowskiej prezydent na parafialnym cmentarzu złoży wiązanki przy pomniku ku czci poległych lotników bombowca Halifax JP-276 A. Potem spotka się przed budynkiem urzędu miejskiego z mieszkańcami Dąbrowy Tarnowskiej.
RS, PAP