• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Rzecznik z czyim poparciem?

Sobota, 8 sierpnia 2015 (05:02)

Ze Stanisławem Kogutem, senatorem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Rafał Stefaniuk

Senat zajął się ustawą o uzgodnieniu płci. Zdecydowano o naniesieniu kilku poprawek.

– Z poprawkami czy bez, w mojej ocenie, jak i znaczącej części senatorów, nie ma sensu wprowadzać tych rozwiązań do polskiego porządku prawnego. Za wnioskiem o odrzucenie ustawy zagłosowało 38 senatorów przeciwnych było 42. To pokazuje, jak niewiele brakowało, aby Senat zatrzymał jej procedowanie.

Teraz poprawkom przyjrzy się Sejm.

– Wydaje mi się, że premier Ewa Kopacz przepchnie tę ustawę w związku z okresem przedwyborczym. W ten sposób chce zebrać wszystkie lewicowe i liberalne środowiska. To jest głównym powodem, dla którego parlament musiał zająć się tą ustawą. Kwestią czasu jest, kiedy zostanie przegłosowana przez Sejm.

I wtedy trafi na biurko prezydenta. Myśli Pan, że znany z konserwatywnych poglądów Andrzej Duda zawetuje tę ustawę?

– Trudno mi powiedzieć, co zrobi prezydent. Wetowanie ustaw leży w jego kompetencjach. Znając Andrzeja Dudę, mogę stwierdzić, że raczej na pewno bardzo poważnie się nad tym zastanowi.

To już ostatnia ustawa uderzająca w rodzinę?

– Myślę, że nie. Kiedy prezydentem był Bronisław Komorowski, to forsowano wszystkie ustawy. Teraz nie będzie im tak łatwo, bo tak jak pan zauważył, Andrzej Duda jest konserwatystą i rodzina jest u niego na pierwszym miejscu. Głównym tematem jego orędzia przed Zgromadzeniem Narodowym była przecież rodzina. Przypominał los głodujących dzieci, wspomniał o kwocie wolnej od podatku i potrzebie obniżenia wieku emerytalnego. To wszystko dotyczy rodziny. Jednak pewne siły nie odpuszczą. Ciągle możemy spodziewać się, że te ataki na rodzinę będą. Ale dobrze, że jednym z fundamentów prezydenta są słowa Jana Pawła II, że rodzina to jest świętość.

Decyzją parlamentu rodzina będzie miała nowego obrońcę. Rzecznikiem praw obywatelskich został Adam Bodnar.

– Po głosowaniu jestem bardzo rozczarowany. Zabrakło 2 głosów, aby udało zatrzymać się tę nominację. Mam wielkie pretensje do moich kolegów senatorów z Prawa i Sprawiedliwości, którzy nie byli na posiedzeniu i nie brali udziału w bloku głosowań. Adam Bodnar nie jest moim kandydatem. Głosowałem przeciwko niemu. Tu nie chodzi o to, przez kogo został wysunięty na ten urząd i kto go oficjalnie popierał, a o to, że żaden z jego argumentów mnie nie przekonał.

Tak krytycznie ocenia Pan jego wystąpienie w Senacie?

– Ale to nie jest tylko moje zdanie. Zauważmy, że nowy rzecznik dostał akceptację 41 senatorów, a przeciwnych było aż 39. Dwóch się wstrzymało. Jak widzimy, nawet senatorowie Platformy Obywatelskiej mieli obiekcje co do jego osoby. Ciężko więc mówić, aby jego kandydatura była szczególnie umocowana politycznie.   

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk