• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Boko Haram porwało 100 kobiet i dzieci

Piątek, 7 sierpnia 2015 (20:16)

Nie ustaje ofensywa islamskich fundamentalistów z Boko Haram na północy Kamerunu. Nie tylko zabili oni co najmniej 9 osób, puścili z ogniem kilka wiosek, ale wzięli też stu zakładników, głównie kobiety i dzieci. Do tragedii doszło 4 sierpnia na pograniczu z Nigerią, w pobliżu kameruńskiego miasta Tchakarmari. Na miejscową ludność padł strach, bezkarni dżihadyści schronili się w swych bazach w Nigerii, a policja pojawiała się dopiero po ich odejściu.

– To kolejny z całej serii ataków. Mieszkańcy pogranicza kameruńsko-nigeryjskiego żyją w coraz większym strachu. Władze wprowadziły obostrzenia co do przemieszczania się ludności, istnieje zakaz zgromadzeń, zamknięte są też okoliczne meczety – mówi szef Caritas północno-kameruńskiej diecezji Yagoua, ks. Fabio Mussi.

O atmosferze strachu świadczy 140 szkół podstawowych, które pozostają zamknięte w obawie przed atakami islamistów.

– Obecnie trwają wakacje, ale te placówki zostały zamknięte dużo wcześniej i wątpliwe jest, czy szybko wrócą do nich uczniowie – dodaje kameruński kapłan. Rodzice proszeni są o wysyłanie dzieci do szkół leżących co najmniej 30 km od granicy z Nigerią, gdzie zagrożenie jest mniejsze. Dżihadyści atakują szkoły, ponieważ w przekonaniu członków Boko Haram „zachodnia edukacja jest grzechem i zagrożeniem dla islamu”.

W regionie rośnie też liczba kameruńskich uchodźców, którzy porzucili zaatakowane przez fundamentalistów wioski. W obozach brakuje żywności i lekarstw. Lokalna Caritas otacza codzienną opieką ponad 10 tys. osób.

RS, KAI