Minister Szczurek jak socjalista
Piątek, 7 sierpnia 2015 (04:02)Minister finansów Mateusz Szczurek w jednej z rozgłośni radiowych stwierdził, że zapowiedziana przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawa o podniesieniu kwoty wolnej od podatku do co najmniej 8 tys. zł nie może wejść w życie, bo „po prostu nas na nią nie stać”.
Minister Mateusz Szczurek od dłuższego czasu zachowuje się jak socjalista, jak człowiek, który nie rozumie podstawowych prawideł ekonomii, zwłaszcza finansów publicznych. Po pierwsze, Ministerstwo Finansów blokowało w ostatnich miesiącach wprowadzenie do ordynacji podatkowej zasady „in dubio pro tributario”, czyli zasady, która mówi, że w przypadku wątpliwości interpretacyjnych dotyczących podatków należy je rozstrzygać na korzyść podatnika. To zasada logiczna i stanowi przeniesienie starożytnej rzymskiej zasady domniemania niewinności do prawa podatkowego z prawa karnego.
Teraz mamy do czynienia z drugim akordem socjalistycznych wypowiedzi i działań ministra Szczurka oraz podległych mu urzędników. Kwota wolna od podatku powinna zostać podwyższona. Nie znajduję żadnych argumentów, które przemawiałyby za pozostawieniem jej na dotychczasowym poziomie.
Obecnie jest ona rekordowo niska w porównaniu do innych krajów Europy i świata. Jej podniesienie jest mechanizmem prostym do zrealizowania, działającym automatycznie, a więc bez ponoszenia przez państwo dodatkowych kosztów. Odnosiłaby się do wszystkich, którzy płacą podatki, ale procentowo w stosunku do całości dochodów najbardziej ulżyłoby to najsłabiej zarabiającym.
Wreszcie po podniesieniu kwoty wolnej od podatku,, pozostawione w kieszeniach podatników pieniądze zasiliłyby gospodarkę, wróciłyby w znacznej mierze do państwa, już w formie podatków pośrednich, a więc VAT-u i akcyzy, ale rozruszałyby popyt wewnętrzny, a co za tym idzie – koniunkturę w całym naszym systemie ekonomicznym.
Nielogiczne jest z punktu widzenia efektywności zarządzania publicznymi pieniędzmi, by tym, którzy otrzymują pomoc społeczną, najpierw zabierać środki w postaci podatku dochodowego od osób fizycznych. Wspominam o tym dlatego, że tak się dzieje ze względu na to, że kwota wolna jest niższa o połowę od progu uprawniającego do pomocy społecznej. To naprawdę nie trzyma się kupy.
Jeśli w prawie podatkowym mielibyśmy jakieś zmiany wprowadzać, a ich jest całe mnóstwo, to podniesienie kwoty wolnej stanowi jeden z priorytetów tych pozytywnych działań, które powinny być realizowane.
Dr Marian Szołucha