Chrześcijanie potrzebują wsparcia
Czwartek, 6 sierpnia 2015 (05:11)Emerytowany arcybiskup Kościoła syryjsko-katolickiego Flavien Joseph Melki jest poważnie zaniepokojony przyszłością chrześcijaństwa w swej ojczyźnie. „Chrześcijanom dzieje się coraz gorzej od czasu, gdy wojska USA wkroczyły do Iraku, chcąc tam zaszczepić demokrację” – powiedział kapłan.
Dawniej w Iraku żyło ponad milion chrześcijan, tysiącletnia tradycja chrześcijańska była też żywa w Syrii. A „dziś chrześcijaństwu zagraża islam”, stwierdził z goryczą ks. abp Melki przy okazji wizyty w Niemczech.
Jego zdaniem, przyszłość chrześcijaństwa na Bliskim Wschodzie będzie zależała od dalszych losów terrorystycznego ugrupowania Państwa Islamskiego (IS). Jak długo bowiem będzie ono trwało, chrześcijanie będą wypędzani i w końcu znikną.
Ks. abp Melki zwrócił też uwagę na konieczność pomocy humanitarnej w regionie. Przypomniał, że w samym tylko Iraku 130 tysięcy ludzi straciło wszystko: pozostawili swoje domy, kościoły, szkoły i klasztory. Teraz potrzebują jak największego wsparcia.
RS, KAI