Marcel Kittel wygrywa pierwszy etap TdP
Niedziela, 2 sierpnia 2015 (18:39)Niemiec Marcel Kittel z ekipy Giant wygrał w Warszawie, po finiszu z peletonu, pierwszy etap wyścigu kolarskiego Tour de Pologne i zdobył żółtą koszulkę lidera.
Niemiec wyprzedził o długość roweru Australijczyka Caleba Ewana (Orica) oraz Włocha Niccolo Bonifazio (Lampre). Najlepszy z Polaków, mistrz świata Michał Kwiatkowski (Etixx-Quick Step) zajął dziewiąte miejsce.
Kittel wszedł w ostatni zakręt przed metą na placu Teatralnym na drugiej pozycji, za Ewanem, ale łatwo poradził sobie z Australijczykiem. W ten sposób odniósł swoje piąte zwycięstwo etapowe w Tour de Pologne. W 2011 roku triumfował na czterech odcinkach.
Zanim zawodnicy rozpoczęli ściganie, zaprezentowali się warszawskiej publiczności na scenie przed Stadionem Narodowym. Tradycyjnie podpisywali listę startową, niektórzy popijali kawę, rozmawiali z dziennikarzami.
W niedzielę w Warszawie było gorąco, temperatura zbliżała się do 30 stopni Celsjusza. Kolarze walczyli na 12-kilometrowej pętli w Śródmieściu i na Żoliborzu, którą trzeba było pokonać dziesięć razy. Przy trasie zebrało się sporo kibiców. Tłumy stały na Moście Śląsko-Dąbrowskim, skąd mogły obserwować kolarzy jadących Wisłostradą. Najwięcej fanów zebrało się na mecie na placu Teatralnym.
Już na pierwszych kilometrach od peletonu oderwali się Słoweniec Matej Mohoric z ekipy Cannondale, Adrian Kurek (CCC Sprandi Polkowice) i Paweł Bernas, jadący w biało-czerwonej koszulce reprezentacji Polski. Ich przewaga nie była duża, nie przekraczała 2.40 min, ale na prowadzeniu utrzymywali się na tyle długo, że dojechali do jedynej górskiej premii i do lotnego finiszu.
Różową koszulkę najlepszego „górala” zdobył Kurek, natomiast trzy sekundy bonifikaty za wygranie lotnego finiszu zgarnął młodzieżowy mistrz świata z Florencji (2013) Mohoric. Peleton doścignął ich 18 km przed metą i ostatnią rundę wszyscy rozpoczęli razem.
W końcówce zawodnicy grupy Giant znakomicie rozprowadzili Kittela. 27-letni kolarz z Arnstadt, który ma w dorobku osiem zwycięstw etapowych w Tour de France (w tegorocznej Wielkiej Pętli nie startował), potwierdził, że jest sprinterem najwyższej klasy.
W poniedziałek Kittel będzie miał szansę odnieść kolejny sukces na drugim, znów płaskim etapie z Częstochowy do Dąbrowy Górniczej długości 146 km.
RS, PAP