Ewangelia
Niedziela, 2 sierpnia 2015 (08:22)J 6,24-35
Kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że na brzegu jeziora nie ma Jezusa, a także Jego uczniów, wsiedli do łodzi, przybyli do Kafarnaum i tam Go szukali. Gdy zaś Go odnaleźli na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: „Rabbi, kiedy tu przybyłeś?”.
Odpowiedział im Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do sytości. Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec”.
Oni zaś rzekli do Niego: „Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże?”.
Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: „Na tym polega dzieło zamierzone przez Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał”.
Rzekli do Niego: „Jakiego więc dokonasz znaku, abyśmy go widzieli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: »Dał im do jedzenia chleb z nieba«”.
Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu”.
Rzekli więc do Niego: „Panie, dawaj nam zawsze tego chleba”.
Odpowiedział im Jezus: „Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie”.
Chleb z Nieba
Kontynuujemy lekturę tzw. eucharystycznej mowy Jezusa wygłoszonej w Kafarnaum. Pytania o znaki, odwołanie się do manny, którą karmił się lud wędrujący po pustyni z Egiptu do Ziemi Obiecanej, pokazują, że Żydzi ciągle mentalnie jeszcze nie byli w stanie przyjąć i zrozumieć tego, co na ich oczach się aktualizowało. Jezus wskazał im zupełnie inny kierunek. Stanie się chlebem życia, a każdy, kto do Niego z wiarą przyjdzie – w gotowości, by pełnić wolę Ojca – nigdy nie będzie łaknął ani pragnął. Nowością, którą wniósł Jezus, jest pokazanie, że w drodze do Nieba nie chodzi o jakąś szczególną nadaktywność, którą często wymuszały przepisy prawa, czy hiperpoprawność w zachowaniu jego litery z jednoczesnym zagubieniem ducha. Fundamentem jest wiara i przyjęcie jej konsekwencji w swoim życiu, tj. postawienie Zmartwychwstałego na pierwszym miejscu!
Jasny cel ustanowił jego założyciel: jest nim zbawienie człowieka. Wszystkie inne cele mają być temu jednemu podporządkowane.
ks. Paweł Siedlanowski