Jedna z najważniejszych lekcji patriotyzmu
Piątek, 31 lipca 2015 (11:49)Powstanie Warszawskie to jedna z najważniejszych lekcji patriotyzmu. Pokazało, że są takie wartości, za które warto poświęcić własne życie - powiedział ks. abp Henryk Hoser w przeddzień 71. rocznicy jego wybuchu. - Jeżeli nie będziemy szanować państwa polskiego, jeżeli zrobimy z niego jakieś igrzyska polityczno-ekonomiczne, to tę wolność możemy stracić - przestrzegł ordynariusz warszawsko-praski.
Nawiązując do przypadającej w tym roku 71. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, ks. abp Hoser zaapelował o cześć i szacunek dla tych, którzy w 1944 roku stanęli na barykadach stolicy do nierównej walki z okupantem. – Wpisują się oni w tę samą logikę co uczestnicy Powstania Styczniowego – logikę poświęcenia życia dla społeczeństwa, dla narodu, dla jego wolności i suwerenności – zauważył.
- Wielu krytykuje dziś Powstanie, nazywając je nie tylko szaleństwem, ale wręcz zbrodnią. Tymczasem dopóki żyją ostatni jego uczestnicy i świadkowie, to ich głosu należy słuchać. Ich ocena jest najważniejsza, ponieważ to oni przeżyli dramat walk w bombardowanym mieście. To oni stracili w jego ruinach swoich przyjaciół, współmałżonków, własne dzieci czy rodziców. Mimo to jednogłośnie podkreślają, że Powstanie Warszawskie miało sens, bo było ogromnym zwycięstwem ducha nad materią – powiedział ks. abp Hoser. Zwrócił jednocześnie uwagę, że Powstanie było również podstawowym etosem wolnościowym w całej powojennej historii Polski, zwłaszcza w okresie komunistycznym.
Podkreślił, że jest ono dla nas także ważną lekcją szacunku i przywiązania do naszej państwowości, którą powinniśmy cenić i rozwijać. – Jeżeli nie będziemy szanować państwa polskiego, jeżeli zrobimy z niego jakieś igrzyska polityczno-ekonomiczne, to tę – tak trudno zdobytą wolność – możemy szybko stracić. Wystarczy spojrzeć na Europę i zobaczyć, w jakim kierunku ewoluuje obecnie sytuacja na kontynencie, żeby uzmysłowić sobie, że to wszystko, co po II wojnie światowej udało się zbudować, może zostać bardzo szybko zburzone – ostrzegł ks. abp Hoser.
Ksiądz arcybiskup zwrócił uwagę, że szacunek do władzy nie jest wynikiem jej sprawności technicznej czy ekonomicznej, ale wypływa z jej autorytetu moralnego. – Historia Polski pokazuje, że u nas autorytet formalny nie za bardzo się liczy. Nigdy nie mieliśmy władzy absolutnej. Zawsze był to jakiś rodzaj sejmowładztwa – jakiejś kulawej, ale jednak demokracji. Nawet wówczas, kiedy Polska była jeszcze monarchią, to i tak władza króla była bardzo mocno zrelatywizowana, dlatego naszym krajem bardzo trudno było rządzić – przyznał hierarcha.
Podkreślił, że władza w Polsce powinna przede wszystkim cieszyć się autorytetem moralnym. – Korupcja najwyżej postawionych jest najgorsza, bo ona zaraża wszystkich. Afery i walki o władzę demoralizują całe społeczeństwo, powodując, że ludzie przestają identyfikować się z krajem i masowo z niego wyjeżdżają, zwłaszcza ludzie młodzi, którzy potrzebują ideałów, które się realizuje, a nie tylko są sloganami – zauważył ks. abp Hoser. Przypomniał, że już ponad 3 mln Polaków opuściło Ojczyznę, podczas gdy Polska ich potrzebuje. – Obyśmy zatem wybrali w przyszłości takich ludzi, którzy będą dumą naszego społeczeństwa, a nie przedmiotem lekceważenia i pogardy – zaapelował ordynariusz warszawsko-praski.
Przywołując przykład bohaterstwa powstańców, przestrzegał przed lenistwem i zamykaniem się w świecie własnych interesów. – Choć Polacy mają ogromne poczucie osobistej godności, to jednak jedną z naszych wad narodowych jest prywata, a co za tym idzie - egoizm w życiu społecznym. Jesteśmy zdolni do wielkich rzeczy, tylko nie zawsze mamy ochotę podjąć wysiłek, aby je zdobyć – ubolewał.
- 71. rocznica Powstania Warszawskiego powinna zatem przypomnieć nam nie tylko o wyższych wartościach, ale również o konieczności poniesienia konsekwencji życia dla tych wartości. Postawa patriotyczna polega bowiem na zrobieniu czegoś w sposób bezinteresowny dla własnego kraju – przypomniał ks. abp Hoser.
Decyzją ordynariusza warszawsko-praskiego we wszystkich świątyniach diecezji 1 sierpnia w Godzinie W zabiją dzwony. W intencji poległych i żywych uczestników Powstania w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana o godz. 18.00 zostanie odprawiona uroczysta Msza św. Liturgii będzie przewodniczył ks. bp Marek Solarczyk. Po Eucharystii w ramach VIII Praskiego Festiwalu Muzyki Kameralnej i Organowej odbędzie się wieczór prawykonań dedykowanych powstańcom 1944. Zagra Mateusz Toczyski, skrzypek, w towarzystwie Michała Kopycińskiego – organy.