Do końca wierny i oddany Ojczyźnie
Sobota, 3 listopada 2012 (13:46)- Chcemy przeprosić Ciebie, Panie Prezydencie, i wszystkich, którzy niewinnie cierpieli. Przepraszamy panią Karolinę, córki i całą rodzinę za wcześniejsze doświadczenia bolesne i ostatnie upokorzenia – powiedział ks. bp Antoni Pacyfik Dydycz w czasie nabożeństwa Słowa Bożego podczas uroczystości pogrzebowych tragicznie zmarłego, wielkiego patrioty i Polaka - prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego.
- Panie Prezydencie wielkości Majestatu Rzeczypospolitej, niezłomny strażniku honoru polskiego, bohaterski wzorze, w imię Chrystusa bądź pozdrowiony w tej Świątyni Opatrzności Bożej – powiedział biskup drohiczyński.
Jednocześnie przypomniał, że ostatni prezydent na uchodźstwie do końca swoich dni był wierny i oddany Ojczyźnie. - 10 kwietnia 2010 roku na obcej dzisiaj ziemi dochowałeś wierności harcerskiej przysiędze, oddałeś wszystko, przelałeś wszystką krew. Chwała Ci, wszystko oddałeś Polsce. Oddałeś siebie do końca, bez reszty. Chociaż pozostało Ci jeszcze wyjątkowo długie pośmiertne pielgrzymowanie. Aż do tego miejsca, gdzie jesteśmy obecnie – podkreślił ks. bp Dydycz.
Hierarcha przypomniał słowa Ojca Świętego Benedykta XVI podczas inauguracji Roku Wiary, który „porównał zmagania wiary do trudu pielgrzymowania po pustyniach współczesnego świata”. - To dzięki Tobie i temu czujemy, że to Twoje pielgrzymowanie przez 2,5 roku po naszej Ojczyźnie, w przestrzeni duchowej, nieraz wyjątkowo podobnej do pustyni, miało i ma sens. Ten sens tkwi głęboko w całym Twoim życiu – zaznaczył ksiądzbiskup.
Ordynariusz drohiczyński przypomniał życie i działalność śp. prezydenta Kaczorowskiego od urodzenia w Białymstoku aż po pamiętny 10 kwietnia 2010 roku. - Nadszedł straszliwy poranek w wigilię Niedzieli Miłosierdzia Bożego, straszliwy ból napełnił wtedy serca ludzkie, nie tylko Polaków. Pytania same cisnęły się na usta. Jak to możliwe? Najpierw jednak nie można było zapomnieć o należytej modlitwie, o godnym pochówku. Wydawało się, że przynajmniej w tym wypadku wszystko będzie przebiegało należycie. Tymczasem stało się inaczej. Czekała Pana dalsza pielgrzymka. Tak po polskiej ziemi, a przede wszystkim przez polskie serca – zauważył ks. bp Dydycz.
Potrzeba odwagi odkrywania prawdy
Hierarcha zauważył, iż „Polacy potrzebowali odnowy, powrotu do najszlachetniejszych ideałów, a rzeczywistość jawiła się poszarpana”. - Usiłowano usuwać z serc i umysłów patriotyzm. Kpiono z Mickiewiczowskiego modelu – dodał.
Ksiądz biskup wyjaśnił, iż wiara powinna być fundamentem Polski, a wraz z wiarą współistnieje prawda. - Nie lękajmy się prawdy. Niech nas nie przerażają najtrudniejsze nawet pytania, szukajmy odpowiedzi, nie zamykajmy ludziom ust. Wiara i prawda zawsze idą razem. To one stanowią duchowe zaplecze. To one są mocnym oparciem. To dzięki nim możemy stawać się coraz bardziej odpowiedzialnymi ludźmi honoru – powiedział ks. bp Dydycz.
Zaznaczył także, iż „zasmuca nas histeryczne zamieszanie, prowokowane w odpowiedzi na wysiłek podejmowany przez wielu szukających prawdy, dążenia do prawdy, domaganie się prawdy o Polakach”. - To jesteśmy wreszcie winni tym, którzy oddali życie – podkreślił. Jednocześnie hierarcha zauważył, iż dążenie do prawdy wyjaśnienia okoliczności katastrofy smoleńskiej powinno być w sercach wszystkich Polaków. - Do tego bowiem czujemy się zobligowani także w obliczu Twoich cierpień, tych ostatnich, Panie Prezydencie. (...) Nie zapominajmy, co Pismo Święte mówi: „Tylko Prawda może nas wyzwolić”. Przedzierajcie się z uporem przez zamieszanie medialne – zaznaczył ks. bp Dydycz.
Testament dla Narodu
Biskup drohiczyński podkreślił, iż czas, który upłynął od katastrofy smoleńskiej, jest dla wszystkich Polaków testamentem pozostającym po prezydencie Kaczorowskim.
- W tym testamencie odnajdujemy wszystko to, co było i być powinno najszlachetniejszego, powinno być w naszym Narodzie. (…) Ten testament uczy nas jednego: że ci, którzy wiernie służyli Narodowi, zawsze starali się pamiętać o jego tożsamości. Tożsamości zbudowanej na trzech kolumnach, które wyrażają słowa: Bóg, Honor i Ojczyzna. A treści, które w nich się zawierają, odnajdujemy wyjątkowo czytelnie zapisane w Twoim testamencie, w Twoim życiu – podkreślił hierarcha.
Izabela Kozłowska