Prośba arcybiskupa do Franciszka
Środa, 15 lipca 2015 (20:10)W najbliższą niedzielę w kościołach archidiecezji przemyskiej zostanie odczytany list pasterski ks. abp. Józefa Michalika, w którym metropolita przemyski informuje wiernych o ponowieniu swojej prośby do Papieża Franciszka o nieprzedłużanie czasu jego przejścia na emeryturę.
Zgodnie z prawem kanonicznym ks. abp Józef Michalik wiek emerytalny osiągnie w kwietniu 2016 r. Wcześniej jednak, podobnie jak każdy biskup, składa rezygnację z urzędu ordynariusza. O fakcie tym ks. abp Michalik informuje także wiernych w liście pasterskim.
„Ponowiłem w tych dniach prośbę do Papieża Franciszka, aby zechciał nie przedłużać czasu mego odejścia z tej odpowiedzialnej misji, która potrzebuje nowego człowieka. Jeśli coś udało się nam wspólnie w Bożej sprawie dobrego dokonać, to stało się to dzięki Bożej łasce i Waszej pomocy” – napisał ks. abp Michalik w liście do wiernych.
Jak podkreśla, inspiracją do takiej decyzji była Ewangelia św. Marka i słowa Chrystusa skierowane do zmęczonych apostołów: „Pójdźcie wy sami osobno, na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco”. W słowie pasterskim nie brak podziękowań, jakie metropolita przemyski kieruje do biskupów, kapłanów i ludzi świeckich. Jednocześnie zwraca się z prośbą o modlitwę w intencji nowego ordynariusza, aby był pasterzem według Serca Bożego.
Dobre prawo nie zabija
Ksiądz abp Michalik podkreśla też znaczenie słów, jakie pasterz w tej właśnie formie kieruje do swoich wiernych, które nie mają tylko ładnie brzmieć, ale – jeśli trzeba – przestrzegać, poddawać krytycznej ocenie i demaskować zło, które dzieje się w świecie. Odnosząc się do ostatnich decyzji parlamentu w sprawie in vitro, zauważa, że często wmawia się ludziom, że uchwalane przez parlamenty prawa obowiązują wszystkich i zawsze. Tymczasem, jak stwierdza, barbarzyńskie prawo nie jest prawem, a jedynie jego wypaczeniem, czego przykładów można szukać w historii wśród dawnych władców.
„Dzisiaj oceniamy tych władców jako zbrodniarzy, bo zhańbili ludzkość przez morderstwa całych narodów czy prześladowanie religii. Żaden człowiek prawego sumienia nie pochwala Heroda, Nerona, Hitlera czy Stalina” – zauważa ks. abp Michalik.
„Praw Bożych i praw natury nigdy nie wolno przekraczać, a prawa ludzkie, aby mogły obowiązywać w sumieniu, muszą być zgodne z prawem Bożym” – podkreśla, wskazując jednocześnie, że również dziś zdarzają się przepisy prawa, które są niegodne człowieka, a wśród nich: aborcja, sztuczne poczęcie, zabijanie wyznawców obcej religii czy kradzież cudzego mienia.
„Człowiek wierzący w Chrystusa ma dodatkową motywację i obowiązek posłuszeństwa Ewangelii i wsłuchiwania się w głos Kościoła. Kościół z kolei ma obowiązek jasnego przypominania zasad budzenia sumień. Doświadczenie uczy, że Kościół staje się słaby, kiedy wyobcowuje się z życia narodów. Staje się on silny i odmładza się, kiedy odważnie wchodzi w kontakt z ludem, jego praktycznymi potrzebami i jego życiem” – oświadczył ks. abp Michalik.
Krytycznie ocenia też próby instytucji międzynarodowych czy rządów, które usiłują narzucić większości prawa rujnujące ustalony od wieków porządek moralny niemożliwy do zaakceptowania przez żadnego uczciwego człowieka, a tym bardziej chrześcijanina.
„Żaden uczciwy człowiek nie może zaakceptować, żaden uczciwy człowiek nie może uczestniczyć bezpośrednio w zabójstwie niewinnego, np. zaledwie poczętego dziecka. A do tego przecież próbuje się dziś zmuszać niektórych lekarzy czy pielęgniarki” – wskazuje ks. abp Michalik, dziękując wszystkim ludziom i służbom publicznym za odwagę w obronie prawa Bożego, w ponoszeniu szykan, a nawet utratę stanowisk za wierność sumieniu.
Mariusz Kamieniecki