• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Za chore na dom

Środa, 15 lipca 2015 (01:12)

Dzieci z hospicjów, których stan zdrowia się poprawia, trafiają najczęściej do domów dziecka. A to dla nich najgorsza alternatywa – alarmuje „Nasz Dziennik”.

W przypadku wielu dzieci, które trafiają do stacjonarnych hospicjów, po jakimś czasie troskliwej opieki, stymulacji, rehabilitacji stan zdrowia poprawia się na tyle, że na taką formę opieki są „za zdrowe”. Przykładem takiego dziecka jest Patryk, podopieczny łódzkiej Fundacji „Gajusz”, która zajmowała się chłopcem przez prawie rok. W tym czasie dziecko zrobiło ogromne postępy w rozwoju. Jego stan zdrowia znacznie się poprawił.

Niestety, ku rozpaczy opiekunów „Pałacu”, stacjonarnego hospicjum, sąd zadecydował, że chłopiec może trafić do pieczy zastępczej. I umieścił go w domu dziecka. Sytuację chłopczyka opisał niedawno „Nasz Dziennik”.

A to najgorsze rozwiązanie z możliwych. – Patryk jest w domu dziecka już 1,5 miesiąca. Sąd odroczył sprawę do 9 września, więc chłopczyk do września tam pozostanie. Na sali mieszka z kilkanaściorgiem maluchów. Już przebył poważną infekcję, bo wiadomo, że dzieci w takim skupisku zarażają się od siebie nawzajem. A on jest poważnie chory i każda infekcja jest dla niego obciążeniem – tłumaczy prezes fundacji Tisa Żawrocka. 

Prezes „Gajusza” znalazła dla Patryka rodziców zastępczych. Ale procedury są bezlitosne. 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym