• Poniedziałek, 30 marca 2026

    imieniny: Amelii, Kwiryna

Sprawę Polski traktujmy jako sprawę sumienia

Niedziela, 12 lipca 2015 (09:12)

Z ks. bp. Stanisławem Stefankiem rozmawia Katarzyna Cegielska

Księże Biskupie, jak odebrać hasło pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę „Po Panu Bogu najbardziej kocham Polskę” w kontekście piątkowego głosowania w Senacie nad ustawą o in vitro?

– Hasło tegorocznej pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę odwołuje się do Ojczyzny, do patriotyzmu, odwołuje się do osób, które są odpowiedzialne za życie publiczne, do osób przygotowujących się do podjęcia obowiązków społecznych. Wynik głosowania w Senacie w sprawie in vitro doskonale ilustruje, co to znaczy człowiek odpowiedzialny za Ojczyznę, czym on się kieruje, a czym kieruje się człowiek, który dba tylko o stan własnych korzyści materialnych. Bo jeżeli głównym argumentem głosowania za ustawą jest fakt, że premier, a tym samym prezes partii zagroziła skreśleniem z list wyborczych, jeśli nie zagłosują za ustawą, to znaczy, że dobro obywateli ma niższą rangę niż osobista korzyść. W atmosferze szantażu dobiera się elity polityczne. To jest katastrofa. To jest najniższy poziom dekadencji, zjeżdżania po równi pochyłej, jeśli chodzi o etykę polityków. I w takiej atmosferze tym bardziej potrzebna jest mobilizacja, społeczna mobilizacja obywateli, którzy ostatecznie mają władzę wyborczą. Pielgrzymka na Jasną Górę nie jest przygotowaniem nawet takiego marszu, który jest przydatny, by wyrazić publiczną wolę, tzn. żeby wyrazić wymiar społeczny myślenia, przekonań. Te wszystkie marsze są pewnego rodzaju edukacją obywatelską naszej wrażliwości moralnej. Natomiast pielgrzymka to jest swego rodzaju marsz, i to kilkusettysięczny, ale w tym wypadku wchodzimy głębiej w życie człowieka, to znaczy w jego relacje z Panem Bogiem. Nie tylko odnosimy się do Boga, który jest suwerenem i który rządzi światem, i od którego zależy los narodu, ale odnosimy się w naszym ludzkim życiu do najbardziej pogubionych motywów. Teraz mówi się o tzw. wyższych uczuciach, myśląc przez to o jakichś wyższych potrzebach, gestach społecznych, dobroci, opiekuńczości. Życie religijne należy do najwyższej, najgłębszej warstwy. I stąd pielgrzymka jest uruchamianiem w człowieku tego, co jest nie tylko najlepsze, ale też najgłębiej umotywowane, bo jego relacji z Panem Bogiem.

Politycy zawodzą, dlatego tylko w Panu Bogu możemy mieć ufność na uratowanie Ojczyzny...

– Jestem przekonany, że nasze pielgrzymkowe spotkanie  uświadomi nam, Polakom, jak głęboko musimy sięgnąć, żeby uratować Ojczyznę, że nie wystarczą żadne układy polityczne, już nie mówię o kampaniach wyborczych. Dopiero wtedy kampanie wyborcze bedą miały sens i skuteczność, jeżeli my wewnętrznie w sobie potraktujemy sprawę Polski jako sprawę sumienia, sprawę naszego stosunku do Pana Boga, i dlatego miłość do  Ojczyzny jest przedmiotem czwartego przykazania. To nie jest jakaś obywatelska preferencja, że jeden jest za Ojczyzną, a drugi przeciw. To jest istota naszego publicznego działania, więc w kontekście głosowania jest też bardziej umotywowane i odwołujące się do naszego osobistego życia całe pielgrzymowanie, czyli cała intencja pielgrzymki

Dziękuję za rozmowę.

RP