• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Interes nad życiem dzieci

Sobota, 11 lipca 2015 (05:15)

Senat poparł ustawę o in vitro, i to bez poprawek. Co to oznacza? Że w myśl prawa zarodek jest grupą komórek, urodzone dziecko nie będzie mogło znać swoich biologicznych rodziców i nic nie będzie stało na przeszkodzie, aby w Polsce zakwitła surogacja.

Liczyłem na to, że senatorowie pójdą po rozum do głowy. W senackiej Komisji Zdrowia zachowali się w sposób uczciwy i zagłosowali zgodnie z sumieniem. Ta ich postawa była tak bardzo niewygodna dla premier Ewy Kopacz, że aż odbyła z nimi rozmowę dyscyplinującą.

Miałem ogromną nadzieję, że głosowanie odbędzie się w duchu wolności sumienia. Teraz towarzyszy mi rozczarowanie.

Ustawa ta pozwala na produkowanie, segregowanie i zamrażanie ludzi. Jest to więc nie tylko niezgodne z nauczaniem Kościoła, ale też ze zwykłą ludzką logiką, z podstawowym humanitaryzmem. Ludzi się nie zabija, nie zamraża i nie produkuje! Senatorowie przez własne egoistyczne interesy, w obawie o to, że premier nie wystawi ich na listach wyborczych, przestali zwracać uwagę na miliony dzieci. Człowiek będzie mógł być teraz produkowany jak przedmiot. To jest czarny dzień w polskiej historii.

Po latach walki o to, żeby dziedzictwo Jana Pawła II było zachowane, po latach walki o życie i godność nienarodzonych, Senat poparł in vitro. Liczę na to, że nasi parlamentarzyści się opamiętają albo że prezydent Bronisław Komorowski ostatnim aktem honoru zrezygnuje ze złożenia pod nią podpisu.

Nawet Kancelaria Prezydenta ma wiele zastrzeżeń do tej ustawy. Ona nie powinna w ogóle powstać! To jest jeden wielki bubel prawny. Ustawa może także trafić do Trybunału Konstytucyjnego, lecz jak mniemam podważy konstytucyjność tylko niektórych punktów. Sensu ustawy nie zmieni. Organizujmy się wokół Radia Maryja i „Naszego Dziennika”, więcej się módlmy i ufajmy, że Duch Święty wpłynie na posłów, senatorów i prezydenta. Ta ustawa jeszcze nie obowiązuje! Jeszcze wszystko się może zdarzyć! 

Jacek Kotula