• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Praktyka wspomaganego rozrodu

Piątek, 10 lipca 2015 (20:47)

Senat minimalną większością głosów przyjął bez poprawek rządową ustawę regulującą stosowanie w Polsce praktyk wspomaganego rozrodu. Senatorowie PO uniemożliwili podczas wczorajszych obrad Komisji Zdrowia głosowanie przez Senat nad blisko 70 poprawkami zgłoszonymi przez senatorów.

Jednocześnie, prezydent RP uzależnił podpisanie ustawy od wprowadzenia do niej poprawek, wskazując na ewidentną jej niezgodność z Konstytucją, którą od kwietnia sygnalizuje Instytut Ordo Iuris. Trudno przewidzieć, co w tej sytuacji uczyni głowa państwa.

Tuż przed głosowaniem senatorowie PO odrzucili wniosek o odczytanie na forum Senatu listu prezydenta Bronisława Komorowskiego do marszałka Senatu Bogdana Borusewicza, w którym zawarto wątpliwości co do konstytucyjności ustawy.

Przyjęty przez parlament dokument był również przedmiotem poważnej krytyki ze strony Sądu Najwyższego, którą w pełni podzielił były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Zoll oraz prawnik Biura Analiz Sejmowych. Parlament całkowicie zlekceważył te uwagi. Posłowie i senatorowie zlekceważyli też głos obywateli. Internauci skierowali do parlamentarzystów blisko 80 000 petycji wzywających do odrzucenia zawartych w ustawie rozwiązań prawnych.

W samym głosowaniu aż 17 senatorów PO nie poparło wniosku o przyjęcie ustawy bez poprawek, z czego aż 9 zagłosowało przeciwko. Przyjęta ustawa będzie służyła promowaniu interesów podmiotów gospodarczych świadczących usługi wspomaganego rozrodu.

Prezes Instytutu Ordo Iuris prof. Aleksander Stępkowski nie ukrywa głębokiej konsternacji wynikami głosowania.

– Senacka akceptacja dla ustawy tak rażąco naruszającej godność człowieka budzi niedowierzanie. Jeśli tak łatwo politykom przychodzi przedkładać partyjne interesy nad godność człowieka, to obywatele mają prawo obawiać się o podstawy swej egzystencji. Nie pierwszy raz ekonomiczne interesy grup biznesowych okazały się istotniejsze niż konstytucyjne gwarancje praw podstawowych. Ta ustawa kreuje w gruncie rzeczy kategorię „podludzi”, w nieuzasadniony sposób różnicując status prawny osób powołanych do życia in vitro w porównaniu z osobami poczętymi naturalnie – powiedział prof. Stępkowski.

Dodał także, że mamy do czynienia z dyskryminacją ze względu na sposób poczęcia.

– Skutkiem tego jest drastyczne ograniczenie praw ludzi powołanych do życia w wyniku laboratoryjnej procedury. Dlaczego milczą organizacje walczące o równouprawnienie? Przecież dzieci poczęte in vitro będą przedmiotem dyskryminacyjnej selekcji ze względu na cechy wywołujące niepełnoprawność. Będą miały często bardzo ograniczone prawo do poznania swej tożsamości. Będą niezwykle słabo chronione przed staniem się przedmiotem obrotu surogacyjnego. Dzisiejsze głosowanie to porażka praw człowieka i zasady równouprawnienia w naszym kraju – podkreślał prezes Instytutu Ordo Iuris. 

Źródło: strona internetowa Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris