Szwecja nie chce dopłacać do polityki UE
Piątek, 2 listopada 2012 (22:42)Szwecja, licząc na głowę mieszkańca, wpłaca najwięcej do budżetu Unii Europejskiej. Gdyby kompromisowa propozycja ws. kształtu unijnego budżetu została zaaprobowana, Szwecja wyszłaby na tym najgorzej.
Birgitta Ohlsson, szwedzka minister ds. europejskich, mówi wprost, że najnowszy projekt unijnego budżetu doprowadza ją do wściekłości – informuje portal Deutsche Welle.
- Ta propozycja jest nierealistyczna i nie możemy jej zaakceptować - zapowiada Ohlsson. Jej zdaniem, Europa tkwi po uszy w kryzysie. - Wiele krajów zmuszonych jest do przeprowadzenia bolesnych reform i cięć w dziedzinie edukacji, opieki nad ludźmi w podeszłym wieku i w systemie zdrowia. Również Unia Europejska musi pomyśleć o urzeczywistnieniu nieodzownych reform – uważa Ohlsson.
Szwedzi są poważnie zaniepokojeni. Ministerialni urzędnicy wyliczyli, ile kosztowałaby ich kompromisowa propozycja cypryjskiej prezydencji. Za każdą koronę przekazaną do Brukseli to skandynawskie państwo otrzymuje z powrotem z różnych funduszy tylko 54 ore. - Chcemy przyczyniać się do umocnienia Unii - mówiła Ohlsson - ale nie zamierzamy dopłacać do polityki, której nie aprobujemy – dodała.
Szwecja należy wraz z Niemcami, Wielką Brytanią i Francją do grupy państw żądających cięć w projekcie budżetu na lata 2014-2020 w wysokości co najmniej 100 mld euro.
MM