• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Policzek dla frankowiczów

Środa, 8 lipca 2015 (19:34)

Po przyjrzeniu się propozycjom Platformy dla osób posiadających kredyty we frankach proponuję, aby to ugrupowanie zmieniło nazwę na Bankowa Platforma Obywatelska. Te propozycje są ewidentnie korzystne dla banków, a nie dla ich klientów.

Propozycje te koncentrują się na tych kredytobiorcach, którzy mają współczynnik ryzyka kredytowego LTV na poziomie 1,2. Dzięki temu banki wiedzą, że nawet jak zlicytują kredytobiorcę, to za jego mieszkanie nie dostaną sumy udzielonego kredytu. To jest nic innego jak troska o to, żeby banki nie straciły na przejmowanych mieszkaniach. To, z czym zapoznała nas Platforma, nie równa się z przewalutowaniem po kursie z dnia zawarcia umowy.

Propozycja Platformy jest zlepkiem cudzych pomysłów. Wzięto trochę z deklaracji Andrzeja Dudy, trochę od ZBP, wspólne elementy można znaleźć również z tym, co serwował Janusz Piechociński. To naprawdę niczego nie rozwiąże. A w tej kwestii wyprzedziła nas już nawet Ukraina. Dwa dni temu parlament ukraiński przegłosował przewalutowanie kredytów walutowych po kursie z dnia zawarcia umowy. Węgrzy tę sprawę załatwili dużo wcześniej.

Dostaliśmy kolejny dowód na to, że Platforma co innego mówi, a co innego robi. Przypomnijmy sobie, że premier Ewa Kopacz deklarowała, że w razie konfliktu stanie po stronie społeczeństwa, a nie banków. Dzisiaj widzimy, że te propozycje idą na rękę właśnie bankom, których notowania lecą na łeb na szyję. Dzieje się tak nie dla tego, że PiS wyszedł z pomysłem opodatkowania banków, a tylko dlatego, że te banki są totalnie zapchane kredytami we frankach szwajcarskich.

Widzimy, jak to lobby lichwiarsko-bankowe jest w Polsce mocno reprezentowane. Jakimi marionetkami są politycy rządu i Platformy. To jest zarazem próba nabrania Polaków, bez oszacowania skali zagrożenia.

Spodziewam się, że frankowicze potraktują pomysły ugrupowania rządzącego jak policzek i będą zdegustowani tym brakiem profesjonalizmu. Widać, że partia Ewy Kopacz jest odklejona od problemów Polaków i myśli głównie, jak banki zagraniczne w Polsce mają poradzić sobie z tym tematem. 

Janusz Szewczak