Katolik musi być gorący
Piątek, 2 listopada 2012 (19:57)Studenci, chemicy, profesorowie, inżynierowie, bezrobotni, rolnicy i wiele, wiele innych przedstawicieli różnych grup zawodowych poparło list otwarty polskich naukowców do JE ks. abp. Józefa Michalika, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski (KEP).
Zapewne nikt nie przypuszczał, że w krótkim czasie list sygnowany przez dwunastu naukowców - przedstawicieli różnych dziedzin nauki, wzbudzi tak ogromne zainteresowanie i uznanie wśród Polaków nie tylko w kraju, ale także poza jej granicami. Już blisko 2500 tysiąca osób poparło list naukowców, w którym wyrażają oni swoje oburzenie słowami profesora dr. hab. med. Stanisława Lufta - skierowanymi także do przewodniczącego KEP - który zaprzeczał słuszności działalności o. dr. Tadeusza Rydzyka CSsR, Radia Maryja i Telewizji Trwam. Ponadto Stanisław Luft zarzucił dziełom powstałym przy Radiu Maryja wpływanie na „bardzo groźne zjawiska w polskim Kościele”, czemu otwarcie sprzeciwili się naukowcy, podkreślając zasługi Radia Maryja i Telewizji Trwam dla umacniania wiary i pogłębiania więzi patriotycznych wśród Polaków.
Lucyna Waraszko, pielęgniarka z Piechowic, wyjaśniła NaszemuDziennikowi.pl, że podpisała się, bo jest katoliczką.
- Katolik musi być gorący, cały na „TAK” i bronić całym sobą Kościoła katolickiego, którego jest częścią. W związku z tym musi bronić także wszystkich słusznych inicjatyw Kościoła, kierowana, w co mocno wierzę, mocą Ducha Świętego walka o wolność słowa, jest jak najbardziej inicjatywą słuszną – powiedziała.
Jednocześnie dodała, że „nie można być letnim i chować głowy w piasek”.
- Apokalipsa św. Jana wyraźnie mówi: "Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust". Te słowa głównie motywują mnie do podpisywania wszelkich akcji w obronie Kościoła, który jest jeden, święty, powszechny i apostolski. Jest to także moje publiczne wyznanie wiary – zaznaczyła Waraszko.
Natomiast Jakub Grzeca, student z Bydgoszczy, zaznaczył, że podpisał się pod listem, ponieważ „drażnią go ataki na tę »niemodną« część Kościoła - która bardziej niż na PRstawia na obronę prawdziwych wartości, a nie stopniowe odchodzenie od prawdy w imię jakiegoś wydumanego dialogu". - Widzę w takich gestach jak list dr. Lufta jakieś totalitarne forsowanie "jedynego słusznego poglądu", według którego wiara nie wiąże się z żadnym kodeksem moralnym, w zgodzie z którym powinniśmy dokonywać wyborów – wyjaśnił Grzeca.
Doktor Tadeusz Styś z Warszawy, który także poparł list naukowców, ocenia wypowiedź prof. Lufta jako „bezczelną i szkodliwą w sprawach ważnych dla Polski”.
- Doktor Luft nie ma żadnego prawa ogłaszać swoich fałszywych opinii szkalujących ojca Tadeusza Rydzyka. Uważam działalność dr. Lufta za szkodliwą i krzywdzącą większość ludzi żyjących w Polsce – dodał naukowiec.
Jednocześnie podkreślił, że „praca i działalność ojca Tadeusza Rydzyka dobrze służą Polsce i Kościołowi powszechnemu”. - Poza wielką kulturą chrześcijańską nie widzę innej kultury, w której można by godnie żyć i wychowywać następne pokolenia – zaznaczył dr Styś.
Warto podkreślić, że pod listem podpisują się nie tylko Polacy mieszkający w kraju. Znaczną część z nich stanowią rodacy, którzy przebywają z dala od Ojczyzny, a mimo to interesują się sprawami Polski i sytuacją naszego społeczeństwa, szczególnie katolików. Wśród popierających list są osoby m.in. z Kanady, Szwecji, Libii, Peru, Węgier, Francji, a nawet z Angoli.
Każdy, komu nieobojętny jest los Polski, może podpisać się listem naukowców, uzupełniając formularz tutaj.
Izabela Kozłowska