Bóg wysłucha modlitw
Środa, 8 lipca 2015 (05:12)Ze Stanisławem Kogutem, senatorem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Rafał Stefaniuk
Senat zajmie się dzisiaj rządowym projektem ustawy o in vitro. Widzi Pan szansę na zastopowanie tego projektu?
– Myślę, że modlitwa do Ducha Świętego wpłynie na wszystkich senatorów, aby odrzucili ten projekt. Mówiono to wiele razy i ja powiem kolejny raz: in vitro nie jest metodą leczenia niepłodności. To jest metoda nabijająca zyski wielkim koncernom, a przy tym jest zaprzeczeniem nauki Bożej i kościelnej. Bóg wysłucha modlitw, nie będzie milczał i zadziała.
Dlatego senatorów swoją modlitwą wspiera prawie 2 tys. osób, które zadeklarowały swój udział w nowennie związanej z procesem ratyfikacji projektu o in vitro.
– Każdy z nas potrzebuje modlitwy. W chwilach bardzo ważnych dla katolików, dla Polski i naszej wiary powinniśmy wszyscy modlić się za senatorów o wylanie światła Ducha Świętego. Dziś składam deklarację, że ja jako katolik na pewno nie zagłosuję za in vitro, bo wtedy zaprzeczyłbym Dekalogowi i temu, co przez lata wpajali mi rodzice.
Parlament pod rządami Platformy Obywatelskiej wyraził zgodę na ratyfikację tzw. konwencji przemocowej, a teraz forsuje in vitro. To wszystko odbywa się w Roku św. Jana Pawła II. Dla koalicji PO – PSL ten patron nic nie znaczy?
– W Senacie podczas dyskusji o konwencji przemocowej powiedziałem, że działania koalicji są hipokryzją! Najpierw uchwalają rok 2015 czasem poświęconym uczczeniu św. Jana Pawła II, a potem głosują za konwencją promującą w Polsce gender. To są katolicy na pokaz! W niedziele, kiedy spotykają hierarchów kościelnych, są innymi katolikami, a w parlamencie ich katolicyzm jest na usługach potrzeb partyjnych. Są jak kameleony, zmieniają się w zależności od sytuacji. Nie będą przestrzegać wiary i Dekalogu, skoro nie mają kręgosłupa.
Sejmik Województwa Mazowieckiego podjął się wspierania leczenia niepłodności naprotechnologią. Dlaczego rząd nie dostrzega tej metody?
– Ciężko jest im ją dostrzec, skoro koalicji brakuje wiedzy. Naprotechnologia jest metodą leczącą niepłodność. Przy tym metoda ta jest podparta świetnymi wynikami leczenia. Na 170 przypadków 130 cieszy się później posiadaniem dzieci. Jednak koalicja ta nie robi nic innego, jak wspiera wielkie koncerny medyczne, a przy tym nabija kasę placówkom medycznym. Jednemu z ekspertów Platformy zadałem pytanie, czy po in vitro kobieta staje się później płodna. Odpowiedział, że nie. Więc o czym ten człowiek mówił! Przecież to nie jest leczenie! Dlatego uważam, że powinniśmy promować naprotechnologię, żeby następowało rzeczywiste leczenie.