• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

NIK punktuje Sawickiego

Wtorek, 7 lipca 2015 (21:13)

Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się działaniom państwa w sprawie afrykańskiego pomoru świń (ASF) w Polsce. Według kontrolerów, podjęte działania były nieadekwatne do skali zagrożenia! Punktują objęcie obostrzeniami zbyt rozległy obszar. Uwagi mają także do nałożonych ograniczeń w zakresie obrotu zwierzętami i obróbki wieprzowiny. Kontrola stwierdziła, że rozwiązania te były zbyt restrykcyjne i skutkowały dotkliwymi stratami dla producentów, a także zwiększeniem wydatków publicznych. 

O tym, że ASF będzie w Polsce, było wiadomo już od kilku lat. Choroba ta zbliżała się przez Rosję i Białoruś. W sejmowej Komisji Rolnictwa pytaliśmy wielokrotnie, czy rząd jest przygotowany. Pytaliśmy o środki finansowe, procedury dla weterynarii, o współpracę z administracją wojewódzką, z powiatami i gminami. Pytaliśmy o współpracę z kołami łowieckimi. Chcieliśmy wiedzieć, czy policja jest gotowa do prewencyjnego odstrzelenia dzików. Za każdym razem słyszeliśmy dopowiedź: „Tak, jesteśmy absolutnie przygotowani”.    

Kiedy pojawiły się problemy, to wszyscy widzieli, że państwo nie jest przygotowane. Rozpoczęto działania chaotyczne. Wyznaczenie strefy może spodobało się w Brukseli, natomiast było nielogiczne ze względu na jej rozległość. Nie wypracowano także metod, które pomogłyby hodowcom świń. Stąd wybuchły protesty rolników z Podlasia.  

Rolnicy w końcu przyjechali do Warszawy. Szef resortu rolnictwa Marek Sawicki nie chciał z nimi rozmawiać. Umożliwiliśmy chłopom spotkanie z ministrem na posiedzeniu sejmowej komisji rolnictwa. Rolnicy podkreślali, że nie wiedzą, co robić. Mówili, że prowadzą hodowlę, a nie mają gdzie sprzedać mięsa!

NIK, a więc instytucja niezwiązana z opozycją, pokazuje te właśnie chaotyczne działania, ten brak koncepcji. Kontrolerzy NIK udowodnili tezę, że działanie bez logicznego planu kosztuje więcej niż z góry zaplanowane i uporządkowane rozwiązania.

NIK stoi na straży przestrzegania prawa oraz dbania o interes państwa, także budżetowy. Niestety ze strony Platformy i PSL doszło do takiego zacietrzewienia. Każda uwaga zgłoszona przez opozycję, nawet najbardziej logiczna, wynikająca z troski o znalezienie dobrych rozwiązań, jest traktowana z arogancją. Twierdzi się, że nie jest to opinia służąca rozwiązaniu problemu, a jedynie polityczna!

Nie wiem, czy Marek Sawicki skomentuje działania NIK i jej szefa, który jest przecież byłym posłem Platformy, jako działania polityczne. Nie wiem również, czy minister wreszcie zrozumie, że w tego typu kryzysowych sytuacjach jak pojawienie się zagrożenia ASF jest potrzebna współpraca, a nie bezczelność, bufonada i twierdzenie, że „ja mam zawsze rację, bo wygrałem wybory”.  

Jan Krzysztof Ardanowski