Koncerny napędzają poparcie LGBTQ
Wtorek, 7 lipca 2015 (11:13)Amerykańskie linie lotnicze oraz biura turystyczne wspierają lobby LGBTQ. Co więcej, przygotowują specjalne programy lojalnościowe dla homoseksualistów.
Lobby LGBTQ nie mogłoby istnieć, gdyby nie potężne wsparcie finansowe. Co jakiś czas jesteśmy informowani o udzieleniu mu wsparcia przez wielkie światowe firmy. Obie strony podkreślają, że ich współpraca ma na celu walkę z dyskryminacją oraz szerzenie tolerancji...
Jak się okazuje, prawda może być inna. Warto przypomnieć, że jeszcze niecałe 10 lat temu dochody homoseksualistów w Stanach Zjednoczonych szacowano na 675 mld dolarów rocznie. Z kolei brytyjscy homoseksualiści w tym samym czasie zarabiali 130 mld dolarów rocznie.
Jeszcze na początku wieku udział homoseksualistów w rynku turystycznym szacowano na 10 proc. i stanowiło to około 70 mln podróży po całym świecie. Badania pokazują, że ta grupa częściej korzysta z droższych ofert niż pary heteroseksualne. Więc linie lotnicze takie jak Delta Air Lines czy American Airlines postanowiły skierować ofertę do gejów i lesbijek.
Badania także potwierdzają, że homoseksualiści wybierają firmy, które kierują reklamę bezpośrednio do nich. Wpływa to na ofertę linii, które tworzą specjalnie programy lojalnościowe.
Sprawa organizacji wspierających homoseksualizm wróciła za sprawą orzeczenia Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, który uznał małżeństwa jednopłciowe za legalne w całym kraju. Swoje poparcie gejom i lesbijkom wyraziły takie firmy, jak: Google, Mastercard, Red Bull, Skittles, T-Mobile czy Visa.
Swoje poparcie wyrazili także artyści, m.in. Arnold Schwarzenegger.
RS