• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Wzrasta zagrożenie pożarowe w lasach

Poniedziałek, 6 lipca 2015 (18:55)

Brak deszczu szczególnie odczuwalny jest w lasach i terenach leśnych. W wielu regionach wilgotność ściółki spadła poniżej 10 proc. i wystarczy chwila nieuwagi, aby wywołać pożar.

Słoneczna aura spowodowała bardzo duży spadek wilgotności ściółki, której łatwopalność w wielu miejscach można porównać do dobrze wyschniętej gazety. To sprawia, że zagrożenie pożarami w lasach jest bardzo realne. W wielu miejscach Polski obowiązuje trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.

Jak powiedział NaszemuDziennikowi.pl Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, z uwagi na suche siedliska i obecność monokultur sosnowych najbardziej zagrożone są lasy w północnej części woj. podkarpackiego.

– Leśnicy prowadzą całodzienny monitoring za pomocą kamer przemysłowych, także z 15 wież – dostrzegalni, skąd obraz przesyłany jest do stanowisk obserwatorów w biurze konkretnego nadleśnictwa. Oprócz tego w lasach trwają dyżury leśników, którzy monitorują sytuację na miejscu – wyjaśnia Edward Marszałek.

Wydarzenia z ostatnich dni, gdzie w podkarpackich lasach doszło do trzech pożarów, pokazują, że z ogniem nie ma żartów. W Nadleśnictwie Sieniawa spłonęło 45 arów poszycia w 50-letnim drzewostanie dębowym, ucierpiały też niższe drzewa.

W niedzielę do pożaru doszło także w Nadleśnictwie Głogów, gdzie spłonęło 20 arów poszycia leśnego. Tylko szybkie wykrycie źródła ognia zapobiegło jego rozprzestrzenieniu się na okoliczne młodniki. Największy – biorąc pod uwagę skalę – był pożar w Nadleśnictwie Leżajsk, który objął 70 arów pokrywy gleby w starodrzewiu sosnowym.

Zdaniem leśników, nawet wzmożona uwaga i monitoring nie są w stanie całkowicie wyeliminować pożarów w lasach. Ryzyko to można jednak znacznie ograniczyć, unikając nierozsądnych zachowań przez osoby odwiedzające lasy. Leśnicy apelują o zachowanie najwyższej ostrożności i nieużywanie ognia w lesie oraz w jego sąsiedztwie, a w razie zauważenia pożaru o powiadomienie Państwowej Straży Pożarnej lub pracowników Służby Leśnej.

 

Mariusz Kamieniecki