• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

W co gra Cipras?

Poniedziałek, 6 lipca 2015 (11:05)

Z dr. hab. Sebastianem Płóciennikiem, ekonomistą i prawnikiem, koordynatorem programu Unia Europejska Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, rozmawia Rafał Stefaniuk

Zamknięcie banków, referendum i kontrola przepływu kapitału to gra Aleksisa Ciprasa, aby polepszyć swoją pozycję negocjacyjną czy rzeczywisty sprzeciw wobec warunków zagranicznej pomocy?

– Jedno nie wyklucza drugiego. Trudno jednak się rozeznać – po tylu woltach Ciprasa i Janisa Warufakisa – czy chodzi o konsekwentną strategię greckiego rządu zmierzającą do polepszenia pozycji negocjacyjnej, czy chaotyczne próby odsunięcia od siebie odpowiedzialności za zaistniałą sytuację. W takich kategoriach potraktowałbym referendum. Pamiętajmy też, że pewne kroki Grecy muszą podejmować, bo nie mają wyjścia. To odpływ kapitału zmusił ich do zamknięcia banków.

Wyjście Grecji ze strefy euro, a w dalszej kolejności z Unii Europejskiej jest realne?

– Mało prawdopodobne, ponieważ wszyscy na tym tracą. W Grecji gospodarka pogrąży się na miesiące w chaosie: dlatego większość Greków cały czas popiera członkostwo w strefie euro, które traktuje zresztą jako dowód przynależności do politycznego rdzenia kontynentu. Wierzyciele stracą już raczej bezpowrotnie swoje pieniądze. Niemcy zaś ryzykują, że strefa zacznie się rozpadać, a oni sami będą – podobnie jak w latach 80. – konfrontowani z drożejącą walutą. Niemiecka przewaga w eksporcie może się szybko skończyć.

Ewentualne wyjście Grecji ze strefy będzie oznaczało początek końca idei wspólnej waluty?

– Nie, w najgorszym wariancie ona stopnieje do grupy krajów, które podzielają rygorystyczne podejście do finansów publicznych. To nie tylko Niemcy, ale w zasadzie cała północ kontynentu.

Rząd Ciprasa jest w stanie zaproponować rozwiązanie alternatywne do propozycji wierzycieli? To jest moment, aby rząd podał się do dymisji?

– Cipras popełnił wiele błędów. Najważniejszym było zaniechanie próby stworzenia wspólnego frontu krajów południa przeciw „restrykcyjnemu” podejściu północy. To nie byłoby łatwe, ponieważ np. Hiszpania właśnie wychodzi z kryzysu dzięki ostrej kuracji i nie widzi powodu, dla którego Grecy mieliby być z niej zwolnieni. Szansa jednak istniała, bo wiele pomysłów rządu w Atenach miało pewne uzasadnienie, byli także renomowani ekonomiści, którzy je popierali, jak Piketty czy Krugman. Otwarte ataki na MFW i Niemcy oraz pojawianie się na negocjacjach bez przygotowanych propozycji, niczego nie załatwiły. Jeśli Grecy w referendum opowiedzą się za propozycją wierzycieli, rząd Syrizy może ustąpić.

Jak wobec tego, co dzieje się w Grecji, zachowa się Rosja? Istnieje prawdopodobieństwo, że Ateny wskoczą w ramiona Moskwy?

– Cipras gra relacjami z Moskwą, co z niepokojem obserwują zwłaszcza Amerykanie. Merkel uważa, że to element negocjacyjnej gry. Rosja nie ma zbyt wielu narzędzi do prowadzenia aktywnej polityki. Nie ma pieniędzy, by pomóc finansowo Grekom, bo sama ugrzęzła w kryzysie gospodarczym.

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk