• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Kubica 8. w Rajdzie Polski

Niedziela, 5 lipca 2015 (19:47)

Robert Kubica (ford fiesta WRC) nie utrzymał dziś siódmego miejsca w Rajdzie Polski, spadł na ósme, ale i tak może być z siebie zadowolony, bo w najważniejszej imprezie sezonu spisał się bardzo dobrze.

Tysiące fanów Kubicy jego występu oczekiwało tak z nadziejami, jak i obawami. Robert na szczęście od początku jechał pewnie i szybko. Co prawda nie szarżował, jakby za wszelką cenę chciał osiągnąć główny cel, czyli metę, ale był na tyle szybki, że spokojnie plasował się w czołowej dziesiątce, z realnymi szansami nawet na szóste miejsce.

Sobotę krakowianin zakończył imponująco, bo od drugiej lokaty na superoesie na torze Mikołajki. Pokonał go rewelacyjnym tempem i był o krok od zwycięstwa. O ułamek sekundy szybszy okazał się tylko Sebastien Ogier (vw polo WRC). Francuz to w chwili obecnej największa gwiazda rajdów. Kolekcjonuje wygrane i tytuły, zbliżając się powolutku do rekordów słynnego rodaka Sébastiena Loeba. Były as Citroena ma w kolekcji 78 wygranych rajdów i jest w tej materii absolutnie bezkonkurencyjny. Ogier w okolicach Mikołajek ponownie nie miał sobie równych. Dziś utrzymał prowadzenie, choć sukces nie przyszedł mu łatwo, bo rywale naciskali mocno. Ostatecznie o 11,9 s wyprzedził kolegę z zespołu, Norwega Andreasa Mikkelsena. Francuz odniósł w ten sposób 29. zwycięstwo w karierze, do wyczynu Loeba brakuje mu niby jeszcze sporo, ale przed nim wiele lat ścigania, a rodak karierę już zakończył.

– To jeden z moich ulubionych rajdów w kalendarzu. Mówiąc szczerze, lubię go bardziej niż Finlandię. Rajd Polski być może jest łatwiejszy dla kierowcy, ale jazda po tych drogach i tak stanowi nie lada wyzwanie i dostarcza mnóstwo frajdy – przyznał triumfator.

Wracając do Kubicy: dziś miał szansę przesunąć się nawet na szóste miejsce. Belg Thierry Neuville (hyundai I20 WRC) bronił się jednak znakomicie, a na Polaka mocno naciskał Brytyjczyk Kris Meeke (citroen ds3 WRC). Przed ostatnim odcinkiem Kubica był wciąż siódmy i wydawało się, że nic w tej materii się nie zmieni. A jednak naszemu kierowcy zabrakło szczęścia. Przebił oponę, na kapciu dotarł do mety, jednak poniósł sporo strat, przez co zamienił się pozycjami z Meeke. Rajd ostatecznie zakończył na ósmej, co jednak i tam jest sporym sukcesem. – Za mną i Maćkiem Szczepaniakiem dobre zawody, jednak zakończenie trochę nas rozczarowało. Uderzyliśmy w kamień na prostej. Leżał na linii i nie mogliśmy go ominąć. Przed rajdem ocenialiśmy, że realna będzie 8.-10. lokata i zajęliśmy właśnie ósmą – powiedział Kubica.

Nie sposób nie wspomnieć też o innym bohaterze Rajdu Polski. Estończyk Ott Tänak (ford fiesta WRC) w piątek narzucił tempo, któremu nie był w stanie sprostać nawet Ogier. Wygrywał odcinki specjalne, prowadził w klasyfikacji generalnej. Gdyby nie problemy z hamulcami, być może nawet sprawiłby supersensację i wyjechał z Mikołajek w glorii zwycięzcy. Tak się nie stało, ale i tak trzecie miejsce było jego ogromnym sukcesem i potwierdzeniem wielkich możliwości. Warto wiedzieć, że w całej imprezie Tanak był najszybszy aż na sześciu oesach, tylko Ogier wygrał więcej – osiem.

Liderem mistrzostw pozostał oczywiście francuski geniusz kierownicy. Ogier ma na koncie 161 punktów i coraz bardziej zbliża się do kolejnego tytułu. Drugi w klasyfikacji Mikkelsen ma bowiem 83 „oczka”. Kubica, z sześcioma, jest 17.

Piotr Skrobisz