Konieczna bioasekuracja
Piątek, 3 lipca 2015 (05:14)Bez skutecznej realizacji przez rolników programu bioasekuracji nie uda się zlikwidować na Podlasiu afrykańskiego pomoru świń (ASF) – uważa minister rolnictwa Marek Sawicki. I apeluje do właścicieli gospodarstw o jego przestrzeganie.
– Wszyscy eksperci i naukowcy podkreślają, że tylko żelazna dyscyplina w realizacji programu bioasekuracji może doprowadzić do uwolnienia tej części Polski z choroby i zablokowania jej rozprzestrzeniania na inne tereny – podkreślił Marek Sawicki podczas konferencji prasowej.
– Ta choroba nie jest szkodliwa dla człowieka, ale może być niebezpieczna dla całej krajowej hodowli trzody chlewnej. Dlatego apeluję do rolników, aby ten program realizowali w 100 procentach – stwierdził Sawicki.
Bioasekuracja obowiązuje od 29 kwietnia w niektórych gminach czterech powiatów województwa podlaskiego: augustowskim (gminy Lipsk i Płaska), białostockim (Czarna Białostocka, Gródek, Supraśl, Wasilków i Michałowo), sejneńskim (Giby i Sejny, oraz miasto Sejny) i sokólskim (Dąbrowa Białostocka, Janów, Krynki, Kuźnica, Nowy Dwór, Sidra, Sokółka i Szudziałowo). Hodowlą trzody zajmuje się tam około 1,8 tys. gospodarstw, które hodują 35 tys. trzody.
Program polega na zastosowaniu dodatkowych wymagań dotyczących ochrony świń przed kontaktami z dzikami, które roznoszą zarazki pomoru. Rolnicy muszą więc np. budować podwójne ogrodzenia o wysokości 1,5 m na podmurówce, jeśli hodują świnie w systemie otwartym – na Podlasiu nie są to rzadkie przypadki, bo wiele gospodarstw ma niewielkie stada i prowadzi hodowlę w systemie tradycyjnym. Także rolnicy, którzy trzymają zwierzęta w chlewniach, muszą stosować dodatkowe zabezpieczenia. Gospodarze mogą liczyć na pomoc państwa przy takich inwestycjach.
Jeśli natomiast hodowca nie jest w stanie spełnić tych wymogów, musi zgłosić lekarzowi weterynarii zamiar likwidacji hodowli trzody. W zamian dostanie odszkodowanie (w cenie rynkowej) za odebrane i zabite zwierzęta, a dodatkowo państwo wypłaci rolnikowi 50 zł za każdą potencjalną sztukę trzody, jaką by wyhodował w ciągu trzech lat od zamknięcia chlewni.
Minister Sawicki poinformował, że do 29 maja likwidację hodowli zgłosiło 277 gospodarstw, czyli nieco mniej niż 20 proc. wszystkich objętych tym programem. Państwo wykupi od nich prawie 6 tys. sztuk trzody. Natomiast ci rolnicy, którzy zdecydowali o kontynuowaniu hodowli, muszą się liczyć z kontrolami służb weterynaryjnych. Dotychczas sprawdzono prawie 300 gospodarstw.
Tymczasem służby weterynaryjne potwierdziły 6. i 7. przypadek wystąpienia ASF na Podlasiu – oba w gminie Narewka. Najpierw w miejscowości Babia Góra, około 1,5 km od granicy z Białorusią, znaleziono zwłoki padłego dzika. Także padnięte zwierzę znaleziono ledwie 50 metrów od granicy, w pobliżu miejscowości Stare Masiewo.
Krzysztof Losz