• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Kubica nadal bardziej wyścigowy

Czwartek, 2 lipca 2015 (20:16)

Ciągle myślę w głowie bardziej jak kierowca wyścigowy, nie rajdowy – przyznał dziś Robert Kubica, jedna z największych gwiazd odbywającego się w Mikołajkach Rajdu Polski, siódmej eliminacji mistrzostw świata.

Jeszcze przed rozpoczęciem rajdu, jednej z dwóch najstarszych tego typu imprez w świecie, kierowcy pokonali odcinek testowy. Nie miał wpływu na wyniki (choć dla jednego z zawodników, Brytyjczyka Krisa Meeke zakończył się fatalnie, bo wypadnięciem z trasy i rozbiciem citroena ds3), ale wlał w serca tysięcy fanów Kubicy spore nadzieje. Polak pojechał w nim bowiem rewelacyjnie, „wykręcając” drugi czas. Szybszy okazał się jedynie nie byle kto, bo aktualny mistrz świata, Francuz Sebastien Ogier w vw polo.

- Rajd to zupełnie inna historia – przyznał potem nasz kierowca, zatrzymując się na chwilę przy planach na przyszłość. Te oczywiście są, choć Robert podkreślił, że musi pokonać więcej przeszkód niż większość kolegów po fachu.

- Jeżdżę w zespole prywatnym. Żeby to w ogóle było możliwe, potrzeba bardzo dużego budżetu, dlatego dziękuję moim sponsorom, że wykładają pieniądze i mnie wspomagają. Bez nich nie miałbym takiej szansy. Z drugiej strony mam świadomość, że marząc o walce o najwyższe cele, potrzeba tych pieniędzy ogrom. My w takiej, a nie innej rzeczywistości staramy się robić wszystko, by się rozwijać i iść do przodu. Niełatwo przyjeżdża się jednak na zawody, nie mając możliwości wcześniejszego testowania. Wtedy tak naprawdę nie wie się do końca, co człowieka może na nich spotkać, a potem wszystko robi w dużym pośpiechu, by nadrobić zaległości – przyznał Kubica.

O kolejnym sezonie myśli, swą przyszłość na razie wiąże z rajdami, choć, co podkreślił, o wielu sprawach musi decydować już teraz. – Musimy zobaczyć, co możemy zrobić, na co nas będzie stać – dodał.

W rajdowym środowisku Kubica cieszy się świetną opinią, której nie zmieniają nawet jego częste przygody, wypadki, nieukończone zawody. Rywale widzą w nim groźnego konkurenta i nie ukrywają szacunku za to, że prowadzi auto praktycznie jedną ręką.

- Wiem, że wielu jest zdania, że mam warunki ku temu, by ścigać się z najlepszymi. Może za kilka lat, ale na razie sądzę, że w głowie nadal jestem bardziej kierowcą wyścigowym niż rajdowym, a to dwa całkiem różne światy. Na torze rywalizowałem bowiem przez kilkanaście lat, nabierając przy tym określonych nawyków. Czeka mnie ogrom pracy, by faktycznie móc ścigać się o wysokie cele – przyznał Kubica.

A jakie nadzieje wiąże z Rajdem Polski? Odpowiedział bez konkretów, podkreślając, że liczy na „udany weekend”.

Piotr Skrobisz