Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Zawsze jest zapotrzebowanie na patriotyzm
Niedziela, 28 czerwca 2015 (09:05)Z ks. kanonikiem Andrzejem Stopyrą, proboszczem parafii konkatedralnej w Lubaczowie, dziekanem Dekanatu Lubaczowskiego, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Skąd wziął się pomysł, żeby zorganizować festiwal patriotyczny właśnie w Lubaczowie?
– W Lubaczowie, kresowym mieście, jest wielu ludzi, dla których patriotyzm to nie tylko słowo, ale treści, którymi żyją i które starają się zaszczepiać innym. Jednym z nich jest Wojciech Mamczur, który przy wsparciu osób skupionych przy Biurze Radia Maryja w Lubaczowie oraz nieżyjącego już ówczesnego proboszcza ks. prałata Franciszka Nuci postanowił zorganizować I Narodowy Polski Festiwal Pieśni, Piosenki i Poezji Patriotycznej „Bogu i Ojczyźnie”. Pierwszy festiwal w 2001 r. był formą uczczenia 10. rocznicy pobytu na ziemi lubaczowskiej Ojca Świętego Jana Pawła II, którego nauczanie jest przywoływane podczas każdego festiwalu. Powołano Stowarzyszenie Narodowo-Patriotyczne „Rota”, które przejęło na siebie zasadniczy ciężar przygotowania kolejnych edycji i wraz z parafią pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika organizuje festiwal. Na początku chyba nikt się nie spodziewał, że ta impreza organizowana z potrzeby serca przerodzi się w tak duże przedsięwzięcie religijne, patriotyczne i kulturalne w skali całej Polski. W 2010 r. została zmieniona nazwa na Polski Festiwal Pieśni, Piosenki i Poezji Patriotycznej „Bogu i Ojczyźnie” im. Kardynała Władysława Rubina.
Jakie tematy przewijały się w poszczególnych edycjach tej imprezy?
– Przyjęto zasadę, że każda kolejna edycja będzie nawiązywała do najważniejszych wydarzeń z historii Polski. I tak w programie festiwali pojawiały się takie tematy wiodące jak: chrzest Polski, zjazd gnieźnieński, męczeńska śmierć biskupa krakowskiego św. Stanisława, 70. rocznica II wojny światowej, 70. rocznica Powstania Warszawskiego, lata 20. „Droga do wolności”, 90. rocznica obrony Lwowa, 600-lecie bitwy pod Grunwaldem, 150. rocznica Powstania Styczniowego czy 600-lecie Unii Horodelskiej. Wśród tematów przewodnich nie mogło zabraknąć ślubów Jana Kazimierza – tym bardziej że w konkatedrze lubaczowskiej czczony jest obraz Matki Bożej Łaskawej, przed którą Król Polski 1 kwietnia 1656 r. we Lwowie składał pamiętne śluby, obierając Maryję za Patronkę i Królową naszego Narodu. Festiwal przypominał też zasłużone postaci dla historii Polski jak: Janusz Korczak, Józef Ignacy Kraszewski czy Sługa Boży ks. Piotr Skarga.
15 lat to dobra okazja do podsumowań. Jak zmieniał się festiwal na przestrzeni czasu i w jakim punkcie jest dzisiaj?
– Osobiście zaangażowany jestem w tworzenie festiwalu od ośmiu lat, od momentu, kiedy zostałem proboszczem w Lubaczowie i przejąłem to, co zbudował mój śp. poprzednik ks. Nucia. Z Bożą pomocą oraz przy wsparciu wielu osób staram się kontynuować to dzieło. Przez cały ten czas sprężyną festiwalu był i jest wspomniany wcześniej Wojciech Mamczur. Tak czy inaczej trzeba powiedzieć, że tworzenie festiwalu nie było i nie jest łatwe. Każdy festiwal to ogromny wysiłek wielu osób w tworzenie ram programowych, szukanie wykonawców, pozyskiwanie sponsorów, wolontariuszy, wreszcie szukanie nowych formuł po to, aby każdy kolejny festiwal był ciekawszy i przyciągał jak największą liczbę widzów. Czasem było lepiej, czasem gorzej, ale festiwal wciąż trwa i jest wpisany głęboko w wydarzenia kulturalne ziemi lubaczowskiej.
Co jest tematem tegorocznej XV edycji festiwalu?
– W tym roku przypada 70. rocznica zakończenia II wojny światowej, 75. rocznica zbrodni katyńskiej,stąd upamiętniamy te wydarzenia. Ponadto ramy tegorocznego festiwalu wyznacza uchwała Sejmu RP, który ogłosił rok 2015 Rokiem św. Jana Pawła II oraz Jana Długosza – wybitnego polskiego duchownego, historyka, dyplomaty.
Przed lubaczowską publicznością występowali różni znani wykonawcy, a także wschodzące gwiazdy…
– To prawda, na scenie przed konkatedrą występowały m.in. Teatr Muzyczny Łazienki z Warszawy, Rycerstwo Sandomierskie, Grupa Teatralna „Dąbrowa” z Warszawy, zespół ZAYAZD, Zespół Bayer Full, a także wielkie indywidualności, jak chociażby śp. aktor Janusz Zakrzeński, ponadto Olgierd Łukaszewicz, Katarzyna Łaniewska, Andrzej Rosiewicz, Bohdan Łazuka czy Piotr Szczepanik. Mieliśmy przyjemność gościć także Jacka Silskiego – solistę Królewskiej Orkiestry Symfonicznej przy Pałacu w Wilanowie, czy muzyka, pieśniarza, kompozytora Jarosława Chojnackiego. Na naszej scenie pierwsze kroki stawiała też Anna Pioterczak – sopranistka, laureatka wielu prestiżowych konkursów.
Od kilku lat osoby zasłużone w dziele krzewienia patriotyzmu nagradzani są statuetkami „Bogu i Ojczyźnie” im. Kardynała Władysława Rubina. Kto otrzymał to wyróżnienie i kto odbierze statuetkę w tym roku?
– W 2010 r., aby podnieść rangę festiwalu, powołano kapitułę, która nadaje osobom szczególnie zasłużonym w działalność narodowo-patriotyczną, w krzewienie kultury polskiej, miłość do Narodu Polskiego i wartości chrześcijańskich statuetkę „Bogu i Ojczyźnie” im. Ks. Kardynała Władysława Rubina – wybitnej postaci, z wielkimi zasługami dla Kościoła, Ojczyzny i polskiej emigracji, przyjaciela św. Jana Pawła II i ojca Soboru Watykańskiego II, który pragnął, aby po śmierci spocząć jak najbliżej swojej rodzinnej ziemi lwowskiej. I tak na miejsce jego wiecznego spoczynku w 1990 r. wyznaczono konkatedrę lubaczowską. W latach ubiegłych uhonorowani tym wyróżnieniem zostali – w kategorii Osoba: ks. kard. Marian Jaworski, Maksymilian Biskupski – artysta rzeźbiarz, Jan Pietrzak, kompozytor Wojciech Kilar, ks. prof. Czesław Bartnik, a w kategorii Organizacja statuetkę otrzymali: Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Radio Maryja, Caritas Polska, Tygodnik Katolicki „Niedziela”, Zakon Ojców Paulinów na Jasnej Górze i Zamek Królewski na Wawelu – Państwowe Zbiory Sztuki. W tym roku kapituła przyznała statuetkę w kategorii osoba ks. abp. Stanisławowi Wielgusowi, a w kategorii instytucja – Światowemu Związkowi Żołnierzy Armii Krajowej w Warszawie. Gala wręczenia statuetki odbędzie się w niedzielę o godz. 20.00 na Rynku Miejskim w Lubaczowie.
Festiwal w swojej nazwie ma słowo „patriotyczny”. Czy jest dzisiaj zapotrzebowanie na patriotyzm i co tzn. być patriotą w obecnych czasach?
– Chcąc odpowiedzieć na to pytanie, trzeba określić definicję słowa „patriotyzm”. Według mnie, patriotyzm to dojrzała, odpowiedzialna postawa wobec ojczyzny, jej historii, wobec tworzonej rzeczywistości, a także odpowiedzialność za jej przyszłość. Tak ujęta myśl wypływa z przesłania, które zostawił nam św. Jan Paweł II w homilii wygłoszonej na zakończenie swej pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, na krakowskich Błoniach w 1979 r.: „Zanim stąd odejdę, proszę was, abyście to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością, taką jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym. Abyście nigdy nie zwątpili, i nie znużyli się, i nie zniechęcali. Abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy”. Większość Polaków uważa się za osoby mocno przywiązane do swojej Ojczyzny, wielu Polaków – nawet jeśli mieszkają poza granicami kraju – odczuwa bliską więź z Ojczyzną, są dumni z tego, że są Polakami. Podejmują konkretne działania, aby tę deklarowaną miłość do Polski udowadniać przez ciężką, uczciwą pracę, zaangażowanie społeczne i polityczne, pielęgnowanie tradycji i zwyczajów, troskę o kulturę i religię, w której zostali wychowani. Trochę szkoda, że wśród młodego pokolenia tak pojmowana miłość do ojczyzny zaczyna przegrywać z miłością do dóbr materialnych i przyjmowania postaw i zachowań niezgodnych z naszym duchem narodowym. Mam nadzieję, że to powoli się zmieni. Oznak jest już wystarczająco dużo.