Oby pogoda dopisała
Wtorek, 23 czerwca 2015 (12:54)Z Mirosławem Maliszewskim, prezesem Związku Sadowników RP, rozmawia Krzysztof Losz
Panie Prezesie, jak Pan ocenia sytuację na rynku owoców?
– Udało nam się uniknąć głębokiego kryzysu po ogłoszeniu w ubiegłym roku embarga prze Rosję na unijne produkty spożywcze. Część jabłek udało się zagospodarować przez przekazywanie owoców za darmo do instytucji charytatywnych. W zamian rolnicy dostali unijne rekompensaty. Ale przede wszystkim Polska była skuteczna w poszukiwaniu nowych rynków zbytu dla jabłek. Część wyeksportowaliśmy do krajów afrykańskich i azjatyckich, ale duże ilości kupiono od nas też w Europie. Embargo rosyjskie wykorzystali np. Białorusini i Serbowie, którzy najpierw sprzedali swoje jabłka do Rosji. Moskwa musi kupować duże ilości jabłek za granicą i brała je wcześniej od nas, ale po ogłoszeniu embarga Rosjanie musieli kupować jabłka gdzie indziej. Białorusini i Serbowie zwiększyli więc znacznie eksport, a potem kupowali owoce w Polsce, żeby zapełnić swój rynek. Zresztą sytuacja na rynku jabłek oddziałuje teraz także na rynki innych owoców.
W jaki sposób?
– Widzimy choćby większe zainteresowanie polskimi truskawkami. Rynki, które kupują nasze jabłka, zainteresowały się też tymi owocami. Ponadto widzimy, że nasi konsumenci ograniczyli zakupy truskawek z importu na rzecz krajowych owoców. W sklepach wiele osób pyta, czy mają polskie truskawki. Jeśli słyszą, że są one z Maroka, Hiszpanii czy Włoch, to rezygnują z kupna. W rezultacie plantatorzy nie mają powodów do narzekania na poziom cen, zwłaszcza owoców deserowych.
Mamy nowe rynki zbytu dla jabłek, jest jeszcze czas, aby zdobyć kolejne. Ten sezon powinien więc też być niezły dla sadowników.
– Taką mamy nadzieję. W tej chwili rolnicy martwią się przede wszystkim o to, aby planów nie pokrzyżowała im pogoda. Na razie aura jest sprzyjająca, lokalnie tylko wystąpiły gradobicia. Boimy się natomiast, aby nie spełniły się długoterminowe prognozy, które mówią o tym, że w lipcu prawdopodobna jest susza. Wtedy bowiem może nam się pogorszyć jakość jabłek. Miejmy nadzieję, że tak się nie stanie. Jak pogoda nam dopisze, to i zbiory będą dobre.
Dziękuję za rozmowę.
Krzysztof Losz