Możemy dać Polsce normalność
Sobota, 20 czerwca 2015 (14:34)Możemy dać Polsce normalność i tego nam dzisiaj potrzeba! – mówi Beata Szydło, wysunięta przez PiS jako kandydat na urząd premiera.
Na konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości prezes partii Jarosław Kaczyński poinformował, że kandydatem jego partii na urząd premiera jest Beata Szydło.
Podczas swojego wystąpienia Szydło podziękowała Jarosławowi Kaczyńskiemu za obdarzone zaufanie.
- Szczególne podziękowania chcę złożyć człowiekowi, który 10 lat temu zaufał skromnej burmistrz z małopolskiej gminy górniczej. A później zaufał mi ponownie i zaprosił mnie do ścisłego kierownictwa partii. Panie prezesie, dziękuję – powiedziała Beata Szydło.
Beata Szydło obiecała że dołoży wszelkich starań, aby zrealizować obietnice wyborcze prezydenta elekta Andrzej Dudy. Obiecała, że traktuje je jako swoje własne.
- Przyjmuję obietnice Andrzeja Dudy jako swoje własne. Najważniejsze sprawy to: obniżenie wieku emerytalnego, podniesienie kwoty wolnej od podatku i program finansowania dla rodzin: 500 zł na każde dziecko. Ci, którzy mówią, że nie jest to możliwe, nie mają racji – stwierdziła kandydatka na urząd premiera.
W ocenie byłej szefowej sztabu wyborczego Andrzeja Dudy obecna sytuacja w Polsce jest nie do zaakceptowania.
- Nie może być tak, że rodzice boją się, że zostaną odebrane im dzieci tylko dlatego, że mają za niskie dochody. Nie może być tak, że przychodzi komornik i zabiera mienie niewinnemu człowiekowi. Nie może być tak, że wyznacza się, ile mandatów mają dostać kierowcy, bo budżet tego potrzebuje – powiedziała Szydło.
Szydło negatywnie oceniła również pozycję polski na arenie międzynarodowej.
Co z naszą pozycją międzynarodową? Czy Polacy są gorsi? Nie, są gorzej rządzeni – stwierdziła Beata Szydło.
Odbywajaca się na Torwarze w Warszawie konwencja Prawa i Sprawiedliwości była oficjalnym rozpoczęciem tej partii kampanii wyborczej przed wyborami do parlamentu.
Rafał Stefaniuk