Finał przetargu w sądzie
Piątek, 19 czerwca 2015 (19:28)Polskie Zakłady Lotnicze w Świdniku nie składają broni i po wykluczeniu z przetargu śmigłowcowego złożyły pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie o zamknięcie postępowania przetargowego MON bez wyboru oferty.
Protesty zarówno załóg PZL Mielec, jak i PZL Świdnik, a więc zakładów wykluczonych z przetargu o kontrakt na śmigłowiec dla polskiej armii, wkraczają w nową fazę. Wszystko wskazuje na to, że walka o wart ok. 13 miliardów złotych kontrakt na przetarg o śmigłowiec wielozadaniowy dla polskiej armii przeniesie się na salę sądową.
Po wniosku Prawa i Sprawiedliwości do prokuratury o zbadanie przejrzystości przetargu teraz z pozwem o zamknięcie postępowania przetargowego bez wyboru oferty do Sądu Okręgowego w Warszawie zwrócił się zarząd PZL Świdnik. W ocenie przedstawicieli firmy kryteria, jakie zastosowano podczas wyboru, są bardzo wątpliwe.
Jak czytamy w komunikacie PZL Świdnik, choć argumentów, dla których postępowanie powinno zostać zamknięte bez wyłonienia oferenta, a cała procedura powtórzona od nowa, jest bardzo wiele, to z uwagi na zastrzeżony charakter całej procedury przetargowej podanie wszystkich w formie publicznej jest niemożliwe. Jednak nawet te, które funkcjonują w powszechnej opinii - zdaniem zarządu PZL Świdnik - potwierdzają zasadność złożonego pozwu.
„(…) Do tych, które nie zostały objęte klauzulą »zastrzeżone«, należy między innymi wprowadzanie zmian zasad czy zakresu postępowania przetargowego na jego bardzo późnym etapie, jak również naruszanie przepisów prawa odnoszących się do offsetu” – czytamy w komunikacie zarządu PZL Świdnik.
Kierownictwo spółki przypomina, że już wcześniej w toku postępowania przetargowego pisemnie informowało Inspektorat Uzbrojenia o większości z powyższych naruszeń, ale nie otrzymano odpowiedzi. Natomiast już po ogłoszeniu wyniku przetargu wystosowało 11 maja pismo przedprocesowe do ministra obrony narodowej i Inspektoratu Uzbrojenia, podsumowując wszystkie naruszenia i nieprawidłowości, które podobnie jak poprzednie pozostało bez odzewu.
„Jesteśmy głęboko przekonani, że nieprawidłowości i naruszenia, o których mowa w pozwie, stały w sprzeczności z zasadami konkurencji, doprowadzając do podjęcia decyzji, która nie leży w najlepszym interesie Sił Zbrojnych RP, polskiego sektora lotniczego oraz polskich podatników” – głosi komunikat PZL Świdnik.
Jednocześnie spółka informuje, że złożony pozew wynika także z odpowiedzialności wobec pracowników, których interes poprzez takie, a nie inne decyzje dotyczące rozstrzygnięcia przetargu śmigłowcowego jest zagrożony. Decyzję zarządu o złożeniu pozwu do Sądu Okręgowego w Warszawie popiera załoga i wszystkie związki zawodowe działające w PZL Świdnik.
Przypomnijmy, że zgodnie z decyzją MON producentem śmigłowca dla polskiego wojska ma być śmigłowiec francuskiej firmy Airbus Helicopters EC-725 Caracal, który przeszedł już pomyślnie fazę testów.
Mariusz Kamieniecki