• Niedziela, 10 maja 2026

    imieniny: Antonina, Gardenii, Izydora

Koordynator bez doświadczenia

Środa, 17 czerwca 2015 (04:18)

Decyzją Ewy Kopacz poseł Platformy Obywatelskiej Marek Biernacki został nowym koordynatorem służb specjalnych.

Ten ruch szefa rządu broni tezę, że Ewa Kopacz podobnie jak Donald Tusk nie wie, czym są służby specjalne i jak powinny być nadzorowane i koordynowane. Marek Biernacki co prawda ma doświadczenie ministerialne. Był ministrem spraw wewnętrznych, a także sprawiedliwości, ale to nie przekłada się na doświadczenie związane z funkcjonowaniem służb specjalnych, ich pracą operacyjno-rozpoznawczą, inwigilacyjną czy kontrwywiadowczą. Nie ma także wiedzy z funkcjonowania służb, zwłaszcza w najbardziej wrażliwym obszarze dotyczącym pracy operacyjnej, czyli tam, gdzie służby działają na pograniczu praw obywatelskich.

Marek Biernacki przewodniczył także sejmowej Komisji do spraw Służb Specjalnych. Według obecnego stanu prawnego komisja ta składa się z figurantów. Bierze się to stąd, że posłowie nie mogą poznać żadnych szczegółowych informacji odnośnie do metod i sposobów pracy służb specjalnych. Tak naprawdę wiedzą tylko to, co chcą przekazać im szefowie odpowiednich służb. A jak możemy się domyślać, wiedza ta jest mocno okrojona.         

Po raz kolejny więc osoba, która ma kontrolować i nadzorować służby specjalne, nie posiada wiedzy do realizacji powierzonego jej zadania. Jeżeli nie posiada się wiedzy, to nie można żądać odpowiedzi i informacji od odpowiednich źródeł. A tak nie da się w sposób prawidłowy koordynować ich działalności.

Drugim kluczowym czynnikiem jest czas. Marek Biernacki zostaje koordynatorem służb specjalnych na cztery miesiące, czyli do czasu następnych wyborów parlamentarnych. Przez ostatnich osiem lat rozmontowano system bezpieczeństwa narodowego, w tym służb specjalnych. Nikt, choćby nie wiem jakim był magikiem, w tak krótkim czasie nie odtworzy choćby namiastki skutecznego systemu bezpieczeństwa narodowego.

To wszystko będzie oznaczało, że w dalszym ciągu służby będą realizować cele tylko dla nich ważne.

Bogdan Święczkowski