Imponujący debiut Meronka
Poniedziałek, 15 czerwca 2015 (20:31)Adrian Meronk, najlepszy polski golfista, w znakomitym stylu zadebiutował w prestiżowym Palmer Cup, amatorskim odpowiedniku legendarnego Pucharu Rydera.
Meronk, który w światowym rankingu WAGR zajmuje 46. miejsce (żaden inny Polak nie był nigdy klasyfikowany tak wysoko), od początku obecnego sezonu gra świetnie i bardzo równo. W rozgrywkach NCAA reprezentuje barwy uczelni East State Tennessee University (w USA gra i studiuje). W 13 turniejach aż dziewięciokrotnie znalazł się w czołowej „10”, trzy razy stanął na podium, a dwukrotnie nie dał rywalom żadnych szans. Jego świetna forma nie uszła uwadze komentatorów i kibiców, otrzymał sporo wyróżnień i nagród, w tym tytuł Gracza Roku w Konferencji Południowej oraz miejsce wśród najlepszych zawodników w USA mających status studenta – All-American Team.
Dzięki odpowiednio wysokiej liczbie punktów rankingowych Meronk znalazł się w reprezentacji Europy na mecz z USA w ramach prestiżowego Palmer Cup. Turniej jest akademickim odpowiednikiem słynnego Pucharu Rydera. Sama nominacja do tej imprezy oznacza, że zawodnik prezentuje określoną, czyli bardzo wysoką klasę. Tam nie trafia bowiem nikt przypadkowy, za nazwisko. W niej zaczynało wielu golfistów, którzy potem byli gwiazdami PGA Tour, czyli najważniejszego cyklu na świecie.
I debiut Meronka wypadł znakomicie. Pierwszego dnia, w parze z Hiszpanem Pepem Anglesem, pokonał amerykańską dwójkę Hossler/McNealy 3:2 w formacie foursomes. W następnym pojedynku, w rozgrywce four ball, partnerem Meronka był Thomas Detry, a rywalami Ollie Schniederjans i Lee McCoy. Europejczycy wygrali 4:2. Później Meronk toczył pojedynki singlowe z Amerykanami: Kylem Jonesem (remis) oraz najlepszym golfistą NCAA Maverickem McNealym. W tym ostatnim starciu wrocławianin sprawił wielką sensację, zapewniając sobie zwycięstwo na 16. dołku. Wszystko to oznaczało, że Polak zdobył 3,5 punktu na 4 możliwe. Do pełni radości zabrakło mu jedynie wygranej drużyny, Europa przegrała jednak z Amerykanami 12:18.
- Udział w Palmer Cup był dla mnie bezcenny pod każdym względem. Zdobyłem doświadczenie, którego nie da się nigdzie kupić. Mogłem zaprezentować swoje umiejętności na tle najlepszych golfistów amatorów na świecie. Pole było perfekcyjnie przygotowane do gry na najwyższym poziomie. Najważniejsze, że pokazałem się z dobrej strony i godnie reprezentowałem nasz kraj oraz moją uczelnię na arenie międzynarodowej. Cieszę się również, że sprawiłem wiele frajdy kibicom golfa w Polsce, którzy okazują mi wsparcie – powiedział Meronk, który konsekwentnie realizuje swój plan. Chce skończyć uczelnię, przejść na zawodowstwo i powalczyć o kwalifikację na igrzyska. Jak pamiętamy bowiem, golf wrócił do olimpijskiego programu.
Piotr Skrobisz