Giermaziak na razie zadowolony
Piątek, 12 czerwca 2015 (20:10)Zespół JMW Motorsport z Jakubem Giermaziakiem w składzie wystartuje w sobotę z 11. pozycji do legendarnego wyścigu 24h Le Mans.
Za Polakiem i jego kolegami z teamu sesje kwalifikacyjne. Dobre, udane, choć miejsce startowe w tej akurat imprezie nie jest tak ważne, jak w sprintach, w których Giermaziak ściga się na co dzień. Przypomnijmy, że nasz kierowca jest aktualnym wicemistrzem serii Porsche SuperCup, towarzyszącej wybranym eliminacjom Formuły 1. Dlatego zespół postanowił bardziej skupić się na ustawieniach samochodu już pod kątem niezwykle wymagających i wyczerpujących zawodów. Dodatkowo pierwsza sesja została przerwana z powodu poważnego wypadku Jana Magnussena. W zamian zawodnicy mieli do dyspozycji o pół godziny dłuższą ostatnią część kwalifikacji.
Okazało się, że Ferrari 458 Italia, w którym wystartuje Giermaziak, reaguje znakomicie na dokonywane zmiany. To optymistycznie nastraja całą ekipę i pozwala spokojnie czekać na sobotnie zmagania. JMW Motorsport wyruszy do nich z 11. pozycji. – Samochód spisuje się świetnie, jeździ się nim niesamowicie pewnie. Skoncentrowaliśmy się dzisiaj w całości na wyścigu, a ja mogłem z okrążenia na okrążenie zwiększać swoje tempo. Udało się poprawić poprzedni wynik, jednak ciągle mamy trochę zapasu. Mimo wszystko ważnym było, aby uniknąć wszelkich kłopotów czy incydentów. W piątek mamy dzień przerwy, więc będziemy mieli nieco czasu na ostatnie ustalenia strategii oraz spotkania z kibicami. Nie mogę się już doczekać sobotniego startu – powiedział Giermaziak.
Kierowcy na tor Circuit de la Sarthe wyjadą w sobotę już o 9.00 na 45-minutową rozgrzewkę. 24-godzinny wyścig rozpocznie się o 15.00.
Pierwszy 24-godzinny Le Mans odbył się 26 maja 1923 roku i od tej pory był rozgrywany corocznie, z wyjątkiem 1936 roku oraz lat 1940-1948. Początkowo zawodnicy startowali w nim indywidualnie, ale było to zbyt ekstremalne i zbyt wyczerpujące. Później zostały wprowadzone przepisy o dwuosobowych, a następnie trzyosobowych zespołach.
W tym roku do rywalizacji zgłosiło się 56 ekip ze 168 kierowcami w różnych klasach. Najlepszy okaże się team, który w 24-godziny przejedzie najwięcej okrążeń toru o długości 13 629 m. Od pięciu lat bezkonkurencyjne w tej rywalizacji jest Audi.
Piotr Skrobisz